W drugim ci sami mężczyźni weszli do środka i ukradli dwie torebki z dokumentami, gotówką i telefonem. Jednego z nich namierzono w centrum Zakopanego, gdy w jednej z restauracji wszczął awanturę.
Podczas interwencji policjanci znaleźli na stoliku dokumenty, a w wynajmowanym pokoju pozostałe skradzione w Szczawnicy rzeczy. 48-latek usłyszał już zarzuty kradzieży z włamaniem, kradzieży, uszkodzenia ciała i tworzenia fałszywych dowodów.
Został tymczasowo aresztowany. Grozi mu do 15 lat więzienia. Policja szuka jeszcze jego wspólnika.