Wcześniej mundurowi dostali wezwanie w okolice stadionu biathlonowego, gdzie miało dojść do próby kradzieży paliwa. 33-letni policjant podczas interwencji wziął 27-latka za złodzieja i oddał śmiertelny strzał w głowę.
Funkcjonariusz odpowie za nieumyślne spowodowanie śmierci na skutek wystrzału ze służbowej broni palnej. Grozi za to kara od 3 miesięcy do 5 lat więzienia. Marcin K. nie przyznaje się do winy.