Wieczorem ta sama grupa polskich turystów ponownie wezwała ratowników. Tym razem kolejny 39-latek poślizgnął się na mokrej skale i złamał nogę.
Ratownicy nie mogli zabrać go na pokład śmigłowca z uwagi na zapadający zmrok. Dwóch ratowników dotarło do alpinisty pieszo. Udzielili mu pierwszej pomocy i przygotowali do transportu. Dopiero dziś o świcie po turystę mógł przylecieć śmigłowiec.
Ranny mężczyzna trafił do szpitala w Popradzie.
Do serii groźnych wypadków doszło w sobotę w polskich Tatrach. Ratownicy TOPR kilkakrotnie przy pomocy śmigłowca transportowali rannych ze szczytów.
Najpierw ratownicy TOPR zostali wezwani do taternika, który złamał nogę w rejonie Mięguszowieckiego Szczytu. Poszkodowanego ewakuowano z trudnego terenu śmigłowcem do zakopiańskiego szpitala.
Kolejny wypadek taternicki zdarzył się na zachodniej ścianie Kościelca. Poszkodowanego ratownicy TOPR również na pokładzie śmigłowca przetransportowali do szpitala w Zakopanem.
Później ratownicy zostali wezwani do turysty z urazem nogi w rejonie Buli pod Rysami. W tej akcji również użyto śmigłowca ratowniczego TOPR.
Ratownicy byli także wzywani do wypadków turystów w rejonie Doliny Olczyskiej oraz na Wiktorówkach.
W Tatrach panuje bardzo duży ruch turystyczny. Pod niektórymi popularnymi szczytami, takimi jak Giewont czy Rysy, tworzą się kolejki oczekujących do wejścia na górę. Warunki do uprawiania turystyki są dobre.
Marek Mędela/PAP/bp
Skontaktuj się z Radiem Kraków - czekamy na opinie naszych Słuchaczy
Pod każdym materiałem na naszej stronie dostępny jest przycisk, dzięki któremu możecie Państwo wysyłać maile z opiniami. Wszystkie będą skrupulatnie czytane i nie pozostaną bez reakcji.
Opinie można wysyłać też bezpośrednio na adres [email protected]
Zapraszamy również do kontaktu z nami poprzez SMS - 4080, telefonicznie (12 200 33 33 – antena,12 630 60 00 – recepcja), a także na nasz profil na Facebooku oraz Twitterze.
Zastrzegamy sobie prawo publikacji wybranych opinii.