Projekt „Drapieżne Pogranicze” ma pomóc precyzyjniej oszacować ich liczebność, ponieważ dotychczasowe dane mogą być obarczone błędem – wyjaśnia Jarosław Rabiasz z TPN.
Jak tłumaczy, zwierzęta swobodnie przemieszczają się między Polską a Słowacją. Jeśli monitoring prowadzony jest oddzielnie po obu stronach granicy, te same osobniki mogą zostać policzone podwójnie. Prowadzenie badań na rozległym, wspólnym obszarze daje szansę na dokładniejsze określenie liczebności dużych drapieżników oraz śledzenie ich migracji, zwłaszcza młodych osobników.
W projekcie wykorzystywane są także nowoczesne technologie. System oparty na sztucznej inteligencji analizuje zdjęcia z fotopułapek i pozwala m.in. rozróżniać poszczególne rysie na podstawie charakterystycznego umaszczenia.
Projekt zakończy się w przyszłym roku. Uczestniczy w nim kilkanaście instytucji, w tym nadleśnictwa i parki narodowe z obu krajów.