Drewniany budynek przy ulicy Tatrzańskiej stanął w ogniu w niedzielne popołudnie. Akcja gaśnicza trwała blisko pięć godzin. Akcja była skomplikowana ponieważ ogień przeniósł się na poddasze i paliły się przestrzenie między gontami.
Strażacy mieli problem z dojazdem do budynku, działania musieli prowadzić z przenośnych drabin. W akcji brało udział ponad 50 jednostek straży pożarnej z Podhala. Nikomu nic się nie stało. Goście opuścili pensjonat przed przyjazdem straży.