Do tej pory na największe utrudnienia kierowcy podróżujący pod Tatr napotykali w Białym Dunajcu i Poroninie. Tuż przed świętami drogowcy ukończyli budowę nowego mostu na Białym Dunajcu, oraz węzła komunikacyjnego w Poroninie dzięki czemu ruch samochodowy pod Tatry uległ znacząco poprawie. W niedzielę po południu przejechanie odcinka Kraków – Zakopane zajmowało kierowcom niecałe dwie godziny.
Największy ruch na drogach dojazdowych do Zakopanego spodziewany jest na poniedziałek, ponieważ wielu sylwestrowiczów zamierza przywitać 2019 rok pod Giewontem i wybrać się tu tylko na tą jedną wyjątkową noc. Dla turystów podróżujących pociągami PKP przygotowało specjalnie dodatkowe pociągi.
Znalezienie noclegu na noc Sylwestrową w Zakopanem graniczy z cudem. Miejsca w hotelach są tu już rezerwowane z kilkumiesięcznym wyprzedzeniem, a prywatni właściciele kwater sprzedają noclegi w kilkudniowym pakiecie.
„Pokoi na kwaterach na Sylwestra raczej już goście nie znajdą, chyba że ktoś w ostatniej chwili zrezygnuje, bo są różne wypadki losowe. Wynajmujemy pokoje na 5 – 6 dni w pakiecie” – powiedział PAP właściciel kwater z Zakopanego Paweł Chyc.
Wielka zabawa sylwestrowa z TVP2 na zakopiańskiej Równi Krupowej jest przygotowana na 50 tys. osób, ale władze miasta spodziewają się, że wokół wyznaczonego sektorami terenu pojawi się wiele więcej gości. Ponadto do Zakopanego przyjadą turyści chcący przywitać Nowy Rok na innych zorganizowanych imprezach w tutejszych lokalach. Co roku setki osób spędza także Sylwestra na tatrzańskich szlakach.
Tymczasem zarówno w sobotę, jak i w niedzielę były ogromne korki w Zakopanem i tłumy turystów na szlakach. Służby Tatrzańskiego parku Narodowego informują, że parkingi na Palenicy Białczańskiej i Łysej Polanie, gdzie zaczyna się trasa do Morskiego Oka były zapełnione już wczesnym przedpołudniem. Radzą, aby na miejsce dojeżdżać busami lub wybrać inny szlak.
Wszystkie główne trasy były bardzo oblężone. Szlaki położone niżej są dobrze przetarte. Tego jednak nie można powiedzieć o tych położonych na górniej granicy lasu. Tam trasy są mocno zawiane przez co łatwo zboczyć i stracić orientację w terenie. Turyści wybierający się nad Morskie Oko muszą mieć na uwadze to, że na drodze zalega sypki śnieg, który utrudnia chodzenie i może wydłużyć czas wycieczki nawet o 2 godziny. Warto o tym pamiętać, bo wsobotę ponad 200 osób czekało w kolejce do sań aby wrócić z Morskiego Oka. Fasiągi przestają kursować równo ze zmrokiem, który zapada przed 16. Turyści, którym nie uda się wsiąść do zaprzęgu będą zmuszeni wracać pieszo.
W Tatrach obowiązuje drugi, umiarkowany stopień zagrożenia lawinowego. Zdaniem ratowników TOPR wyzwolenie lawiny jest możliwe zwłaszcza przy dużym obciążeniu dodatkowym, przede wszystkim na stromych stokach, ale nie należy spodziewać się samorzutnego schodzenia dużych lawin.
Joanna Orszulak/PAP/bp