"Wiemy, że dojechała do Krakowa i tutaj się ślad urwał. Na szczęście już jest z policjantami. W tej chwili ustalamy okoliczności i przyczyny jej zaginięcia. Na pewno jest to dla nas istotne, co wpłynęło na taką decyzję 11-latki" - mówi Roman Wieczorek, oficer prasowy policji w Zakopanem.
Przypomnijmy, 11-latka wyszła ze swojego domu w Poroninie w noc sylwestrową ok. godz. 5. W akcję poszukiwawczą zaangażowanych było wielu małopolskich policjantów.