"Największy wpływ na powstawanie dziur mają wahania temperatur" - wyjaśnia Grzegorz Mirek, dyrektor Miejskiego Zarządu Dróg w Nowym Sączu. "W tym roku degradacja mocno postąpiła. W nocy były mrozy, w ciągu dnia plusowe temperatury. Zamrożona woda w butelce rozsadza ją. Podobnie zamrożona woda rozsadza nawierzchnię" - tłumaczy Mirek.
Jak dodaje dyrektor Miejskiego Zarządu Dróg w Nowym Sączu, kompleksowa naprawa dziur, o ile będą sprzyjające warunki atmosferyczne, rozpocznie się za dwa tygodnie. Po zimie ubytki pojawiły się m.in. na ul. Długosza, Kolejowej i Węgierskiej.
(Marta Jodłowska/ko)