- Tam śmieci segregowane, zmieszane oraz bioodpady będą odbierane raz w miesiącu przez cały rok. Dojazd generował duże koszty. Realizowaliśmy go przez podwykonawców. Trudno dojechać ciężkim sprzętem, który mamy pod takie górki. To pewna niewygoda dla mieszkańców, ale dzięki temu ceny nie idą w górę – wyjaśnia burmistrz Piwnicznej, Dariusz Chorużyk.
W samej Piwnicznej śmieci w okresie letnim od mieszkańców będą odbierana co dwa tygodnie, a zimą, tak jak do tej pory: raz w miesiącu. Dzięki temu stawka za odbiór utrzymana została na poziomie 23 złotych.