"Jeżeli nie uzyskam pewności, że propozycje techniczne, technologiczne zaplanowanych rozwiązań będą bezpieczne dla mieszkańców Nowego Sącza, w tym także dla mnie i dla moich dzieci, nigdy nie zgodzę się na żadnego typu instalacje w mieście. Tutaj nie ma żadnego pośpiechu w tej sprawie, nie ma żadnych decyzji ostatecznych, pozwoleń na budowę" - mówi Handzel.
Nadzwyczajna sesja sądeckiej rady miasta w sprawie spalarni ma się odbyć 1 marca.
W odpowiedzi na niepokój mieszkańców oświadczenie w sprawie spalarni opublikowała także spółka Newag. W tekście podpisanym przez prezesa Zbigniewa Konieczka również znalazło się zapewnienie, że projekt jest na etapie planowania i wyboru najkorzystniejszej technologii. Zarząd Newagu deklaruje udział w otwartej dyskusji o spalarni z udziałem specjalistów i mieszkańców. Spółka zapowiada, że sfinansuje studyjne wyjazdy zainteresowanych do miast, gdzie spalarnie odpadów już działają.