Cały pakiet rozwiązań, które mają łagodzić straty samorządów związane z Polskim Ładem przedstawił wiceminister finansów Sebastian Skuza. Głównym narzędziem ma tu być dodatkowa subwencja rozwojowa, która w tym roku wyniesie 8 mld zł. W kolejnych latach kwota całej subwencji i kwoty wypłacane samorządom mają być wyliczane w oparciu o specjalny algorytm. Wcześniej rząd uruchomił też subwencję inwestycyjną, do której samorządy już zgłaszają projekty. Kolejnym ułatwieniem ma być luzowanie reguł i możliwość równoważenia budżetów w okresie czteroletnim, a nie w każdym roku budżetowym. Burmistrz Starego Sącza Jacek Lelek cieszy się, że głos samorządów w ogóle został wysłuchany.
"Cieszy, że w ogóle rząd dostrzegł, że jest problem. Ta propozycja świadczy o tym, że rząd zauważył, że reformy, które dla wielu podatników będą korzystne, odbiły się bardzo negatywnie na finansowaniu samorządów" - komentuje Lelek.
Burmistrz Lelek zastrzega jednak, że odpowiedź rządu nie rozwiewa obaw samorządów. Burmistrz Muszyny Jan Golba mówi stanowczo, że wysłuchanie i uwzględnienie części postulatów nie wystarczy. Jego zdaniem nawet po uruchomieniu ogłoszonych wczoraj narzędzi wsparcia, samorządy stracą na Polskim Ładzie.
"Mamy jeszcze w tej chwili zbyt mało danych, żeby jednoznacznie się tutaj w tej sprawie wypowiedzieć, ale z tych informacji, które posiadamy to w skali kraju te straty wyniosą około 132 miliardów złotych w ciągu 10 lat. Jeżeli ja to przeniosę do Muszyny, to stracę w ciągu tych 10 lat 43 miliony złotych, a zyskam 16" - mówi Golba.
To głównie efekt wprowadzenia ulg podatkowych, które sprawią, że wpływy z tytułu podatku PiT ogółem będą znacznie mniejsze. Dzisiaj część tego dochodu państwa pozostawiana w samorządzie stanowi nawet jedną trzecią budżetów w lokalnym samorządzie. Zwykle jest ona wykorzystywana na koszty bieżące. Zmniejszenie tego wpływu będzie dotkliwe.
"Co to oznacza? Musimy albo obniżyć standard utrzymania miasta, czyli sprzątanie, odśnieżanie, wyłączać oświetlenie, albo zrezygnować z jakichś szkół, przedszkoli, ograniczyć działalność bibliotek. Oczywiście nie wszystko to razem, ale któraś dziedzina ucierpi" - komentuje burmistrz Muszyny.
Burmistrz Starego Sącza wierzy w dobrą wolę rządzących. W jego ocenie projekty uchwał powinny jeszcze podlegać dyskusji.
"Czekamy na szczegóły i myślę, że będziemy musieli tej sprawie przypatrywać się i rozważać jaki w rzeczywistości skutki Polski Ład będzie miał dla finansów samorządów" - ocenia Jacek Lelek.
Czasu na dyskusje jest jednak coraz mniej. By zmiany podatkowe, a wraz z nimi cały pakiet ustaw składających się na Polski Ład, mogły zacząć obowiązywać w przyszłym roku, muszą być uzgodnione i przyjęte do końca listopada.