Problemy komunikacyjne Nowego Sącza są znane od lat. Największe nadzieje sądeczanie wiążą dziś z budową nowej drogi do autostrady A4 w Brzesku i linią Kraków - Podłęże – Piekiełko. Podczas pierwszego briefingu Iwona Mularczyk i towarzyszący jej europoseł PiS Tomasz Poręba przekonywali, że tylko prezydent z PiS może gwarantować postęp w przygotowaniach obu inwestycji. W wielu środowiskach odebrano to, jako ostrzeżenie, że inny wybór może oznaczać w tych sprawach spowolnienie.
- Nie odbieram tego jako szantaż – mówi I. Mularczyk. - Odebrałam to, jako duże możliwości, które są przed miastem. Dobrej współpracy z rządem dla rozwoju regionu, dla rozwoju miasta.
Żona posła Arkadiusza Mularczyka zapowiada, że po ewentualnej wygranej chce się też zaangażować w walkę ze smogiem i programy społeczne adresowane do młodych mam i młodych mieszkańców miasta, którym obiecuje lepsze warunki do uprawiania sportu.
W rozmowie z Radiem Kraków, Iwona Mularczyk konsekwentnie unika oceny ostatnich 12 lat w mieście rządzonym przez wywodzącego się z PiS Ryszarda Nowaka. Przypomnijmy, że kilka dni po wyborze Iwony Mularczyk na kandydata PiS, Ryszard Nowak ogłosił, że opuszcza szeregi partii.
- Historia oceni, nie chcę cofać się do tego co było. Ja chcę popatrzeć na przyszłość. Chcę popatrzeć jakie szanse ma Nowy Sącz, żeby wykorzystać koniunkturę, jaką teraz mamy w Polsce. Chciałabym, żeby moja osoba to była jeszcze większa otwartość i lepsza współpraca dla pozyskania środków na rozwój dla tego miasta – mówi I. Mularczyk.
Przyszły prezydent Nowego Sącza odziedziczy po ekipie ustępującego prezydenta Ryszarda Nowaka kilka projektów, w różnym stopniu zaawansowanych. Są to np. budowa trzeciego mostu na rzece Dunajec, budowa stadionu Sandecji, rewitalizacja Parku Strzeleckiego, czy przebudowa rynku maślanego. Za najważniejszy Iwona Mularczyk uważa kolejny w mieście most, który połączy lewy brzeg Dunajca z ul. Piramowicza. Choć jest to projekt zaproponowany i w dużym stopniu pilotowany przez jej głównego konkurenta, członka zarządu województwa Małopolskiego Leszka Zegzdę, to jednak zdaniem kandydatki PiS, jest to inwestycja bardzo potrzebna miastu.
- Warto tu przeanalizować funkcjonowanie mojego kontrkandydata przez ostatnie lata, kiedy był w sejmiku i jakie inwestycje (realizowano – red.) dla Nowego Sącza. Czy to tylko ostatni rok, kiedy już wiedział, że będzie startował. Ale inwestycja ważna, potrzebna – przyznaje kandydatka PiS.
Sławomir Wrona