Nazwy ulic zostały już wybrane. Nowe adresy będą obowiązywać od 1 lutego przyszłego roku. Jak mówią mieszkańcy: "Numeracja jest pokręcona, ciągle się ktoś myli". Jacek Lelek, burmistrz Starego Sącza dodaje, że do tej pory każdy nowy dom dostawał kolejny numer i choć można to traktować jako ciekawostkę, to dla wszystkich było dużym problemem. Nawet mieszkańcy nie mogli znaleźć numeru domu sąsiada, a co mówić o listonoszach, czy przyjezdnych. Ksiądz, chodzący po kolędzie wymyślał swoje nazwy ulic, żeby było mu łatwiej trafić do wiernych - koło cmentarza Cmentarna, w stronę przystanku kolejowego Kolejowa. Mieszkańcy Barcic uważają więc, że te zwyczajowe nazwy mogą zostać. A reszta?
Przemysław Mairer, sołtys Barcic Dolnych też uważa, że nazwy muszą być zwyczajowe i jak najmniej kontrowersyjne jak Gościniec, Kamieniec, żeby nikt nie miał pretensji, bo trzeba szanować dorobek historyczny.
Z wymianą dokumentów nie powinno być większych problemów, przez trzy lata będzie obowiązywać podwójna numeracja i nazewnictwo, a - jak przyznają zgodnie mieszkańcy, sołtys i burmistrz, wszyscy na tym zyskają. Będzie łatwiej i wygodniej.
Władze gminy Stary Sącza zapowiadają, że jeśli proces zostanie przeprowadzony szybko i sprawnie, a mieszkańcy nie będą zgłaszać większych problemów, wówczas nazwy ulic będą wprowadzane w kolejnych miejscowościach.
Bartosz Niemiec/bp