Małgorzata Belska, składając rezygnację z członkostwa w PiS-ie na ręce prezesa Jarosława Kaczyńskiego, chciała uciąć spekulacje, jakie pojawiły się w ostatnim czasie w Nowym Sączu, jakoby zawarła porozumienie z kandydatką PiS Iwoną Mularczyk i tylko pozornie starała się o głosy wyborców. Belska, podobnie zresztą jak Krzysztof Głuc, który również startuje z własnego komitetu, była rozpatrywana, jako kandydatka Prawa i Sprawiedliwości na prezydenta Nowego Sącza.
Kiedy PiS postawił na Iwonę Mularczyk, Belska podjęła decyzję, że będzie kandydować z własnego komitetu, za co została zawieszona w prawach członka partii. Prawo i Sprawiedliwosć miało ją w najbliższych dniach wykluczyć ze swoich szeregów.
Wybory samorządowe - serwis specjalny
(Joanna Porębska/ko)