- Publicznie nie poprę żadnej z tych osób, bo szanuję swoich wyborców i wierzę w demokrację. W demokracji lokalnej najważniejsze jest to, żeby wybierać to, co jest dobre dla miasta i mieszkańców. Wierzę, że obywatele postąpią racjonalnie i odpowiedzialnie, oddadzą głos po przemyśleniu i wybiorą kandydata, który będzie mógł zrealizować ich plan i marzenie o Nowym Sączu – podkreśla Krzysztof Głuc.
Krzysztof Głuc zdobył jednak mandat radnego. Z jego komitetu do rady trafi w sumie pięcioro przedstawicieli. Głuc zapowiada, że jego klub aktywnie będzie działał przez najbliższe pięć lat nowej kadencji. Zamierza wspierać dobre inicjatywy proponowane przez przyszłego prezydenta, ale jeśli będą to jego zdaniem szkodliwe decyzje dla mieszkańców, nie zamierza wówczas stać z założonymi rękami.
(Bartosz Niemiec/ko)