Wcześniej usłyszał wyroki ośmiu i dziesięciu miesięcy za znęcanie się nad zwierzętami w sklepach. Inspektorzy znajdowali tam konające małpy, papugi w koszach na śmieci i martwe węże w lodówkach.
Sylwia Śliwa z krynickiego oddziału Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami podkreśla, że wymiar sprawiedliwości w końcu przestaje być pobłażliwy w takich sprawach:
Sądy w Polsce zaczynają dostrzegać to, że znęcanie się nad zwierzętami to przestępstwa i zapadają w tym zakresie kary pozbawienia wolności, z których sobie muszą zdawać sprawę osoby, które popełniają takie przestępstwa. Dotyczy to nieuchronności kary.
To nie koniec problemów skazanego. Do sądu trafił CZWARTY akt oskarżenia w jego sprawie. Tym razem chodzi o martwe zwierzęta, które klientka znalazła w lodówce jednego ze sklepów zoologicznych kilka miesięcy po interwencji TOZ-u.