Przeciwnicy straży gminnej obawiali się liczniejszych kontroli i przesadnego rygoru w przyznawaniu mandatów, który uderzy w mieszkańców. Wójt Jarosław Baziak odpowiada, że te kwestie regulują przepisy.
- Do tej pory to robiliśmy. Tak jak wszystkie inne gminy i będziemy to robić, ale zachowując zdrowy rozsądek - zapewnia.
Wójt tłumaczy też, że coraz większy ruch turystyczny w gminie wymaga obecności mundurowych.
- Ktoś musi zabezpieczyć kwestię porządku publicznego. Nie mamy komendy ani komisariatu policji, jedynie posterunek policji. Mamy publiczną plażę, publiczne miejsca turystyczne - dodaje.
Na straż zgodzili się już radni. Są też pieniądze - 600 tys. złotych dotacji unijnej. Teraz rozpoczną się przygotowania do utworzenia nowej formacji. Znajdą w niej pracę dwie osoby.