Trawy płonęły we wsi Sucha Struga w gminie Rytro. Jest to część Sądecczyzny, gdzie od lat odnotowuje się największą ilość pożarów suchych traw.
Niedzielny pożar na szczęście był niewielki i ogień szybko udało się ugasić. W sobotę natomiast płomienie opanowały sporej wielkości łąkę. Ta akcja trwała nieco dłużej.
Strażacy nie pamiętają, aby tak wcześnie musieli wyjeżdżać do pożarów suchych traw. Za nami dopiero kilka dni nowego roku i praktycznie środek zimy. Niestety nie ma śniegu i to jest zapewne przyczyną, tak wczesnego rozpoczęcie sezonu na bezmyślne wypalanie traw.
Strażacy przypominają, że przynosi to tylko szkody przyrodzie. W płomieniach giną zwierzęta, a czasem nawet ludzie. Każda z tych akcji jest także bardzo kosztowna.
Wypalanie suchych traw jest zabronione. Grozi za to grzywna do 5 tysięcy złotych. Znacznie surowszej kary może spodziewać się osoba, która podpalając trawy, spowoduje zagrożenie życia i zdrowia innych ludzi, lub śmierć człowieka. Wówczas taka osoba może zostać skazana nawet na 12 lat więzienia. Dodatkowo rolnikom grozi odebranie dopłat.
Bartosz Niemiec/bp