Duże ilości takich substancji znaleziono w miejscu zamieszkania kobiety. Podczas przeszukań ujawniono też sprzęt i materiały medyczne używane do paramedycznych zabiegów, elektroniczne nośniki informacji oraz puste blankiety recept - informuje Justyna Rataj-Mykietyn z Prokuratury Okręgowej w Nowym Sączu:
Śledztwo Prokuratury Rejonowej w Nowym Sączu dotyczy udzielania bez wymaganych uprawnień świadczeń zdrowotnych polegających na leczeniu szeregu chorób, w tym także chorób nowotworowych za pomocą tzw. metod niekonwencjonalnych, czym narażono pokrzywdzonych na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu oraz doprowadzonego do niekorzystnego rozporządzenia mieniem.
Przedstawione dotychczas zarzuty dotyczą dwóch pokrzywdzonych osób. Śledztwo jest na wstępnym etapie i ma charakter rozwojowy. Trwają przesłuchania świadków i ustalane są okoliczności oraz skala nielegalnego procederu. Mógł on trwać nawet kilka lat.
Barbarze S. grozi do 8 lat więzienia, ale zarzuty mogą jeszcze zostać rozszerzone. Kobieta nie przyznała się do winy, nie złożyła też wyjaśnień. Na razie pozostaje na wolności. Znajduje się pod dozorem policyjnym, wpłaciła poręczenie majątkowe i ma nakaz zaprzestania działalności paramedycznej.