Inicjatywa ma na celu uchronić Nowy Sącz przed wydatkiem ponad 20 milionów złotych. Tyle miasto musiałoby dołożyć do budowy nowego mostu na Popradzie, ponieważ granica przebiega w tej chwili mniej więcej w połowie konstrukcji. Zgodnie z prawem Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad nie może finansować inwestycji drogowych w miastach na prawach powiatu. Po oddaniu 19 hektarów terenu Staremu Sączowi, koszty budowy przejdą na państwo.
– To dobra decyzja. Dobrze, jak dany obiekt ma jednego właściciela – ocenia burmistrz Starego Sącza, Jacek Lelek.
W konsultacjach w Starym Sączu wzięła udział jedna osoba, a w pozostałych sądeckich gminach raptem trzy. W samym Nowym Sączu nieco ponad 30. W piątek uchwałę popierającą zmiany granic ma podjąć Rada Powiatu Nowosądeckiego.
– Decyzja będzie pozytywna. Skoro miasto boryka się z problemami finansowymi, niestety chyba jest to jedyne rozwiązanie – zapewnia starosta Tadeusz Zaremba.
W poniedziałek zaplanowano natomiast sesję Rady Miasta Nowego Sącza. Później wniosek o korektę granic trafi do Rady Ministrów.
Ostateczna decyzja o powiększeniu Starego Sącza kosztem Nowego powinna zapaść najpóźniej w czerwcu.