Wójt gminy Rytro Jan Kotarba przyznaje jednak, że podczas pierwszego etapu prac rekonstrukcyjnych, nie udało się zrealizować wszystkich planów. Dlatego teraz samorząd szykuje się do odbudowy bramy wjazdowej.
"Jest akceptacja konserwatora zabytków, tak że wszystko już tam jest uzgodnione. Nasz zamek jest podobny do zamku w Czchowie i chcemy wybudować taką bramę wjazdową jak tam" - mówi Kotarba.
Te zapowiedzi ucieszyły turystów i mieszkańców regionu. Dla wielu z nich zamek w Rytrze to cel wielu niedzielnych spacerów. Przewodnik beskidzki Zuzanna Długosz również popiera inicjatywę władz gminy Rytro. Jej zdaniem na rekonstrukcji zamku zyska nie tylko gmina, ale cała Dolina Popradu.
"Zamek w Rytrze dzięki fantastycznej ekspozycji na zboczu Makowicy jest częstym pomysłem na odwiedzenie tego miejsce zarówno w okresie wakacyjnym, jak i zimowym. Jest krótkie dojście, a więc często jest wybierany jako miejsce wypoczynku rodzin z dziećmi. Każda nowa rzecz, która tam się pojawi, będzie dodatkowym impulsem do odwiedzenia Sądecczyzny" - mówi Długosz.
I być może ktoś w końcu będzie miał szczęście i odnajdzie skarb ukryty w podziemiach zamku. Według legendy strzeże go pies w postaci koguta. Co to oznacza nikt nie wie, ale może ten, kto to zrozumie, odnajdzie też kosztowności.
Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, to prace rozpoczną się jeszcze w tym roku.