Najbardziej wychłodzony turysta trafił do schroniska w ostatniej chwili.
Do podobnej interwencji dwa dni temu doszło w Bieszczadach. Ratownicy Bieszczadzkiej Grupy GOPR na Połoninie Wetlińskiej pomagali wychłodzonej turystce dotrzeć do schroniska, gdzie przez dwie godziny próbowali ogrzać
kobietę, która była w drugiej fazie hipotermii.
Zarówno w Beskidach, jak i w Bieszczadach wiele szlaków jest nieprzetartych. Po ostatnich opadach śniegu miejscami utworzyły się wysokie zaspy. Poruszanie się w takich warunkach wymaga sporego doświadczenia oraz odpowiedniego sprzętu w postaci rakiet śnieżnych lub nart skiturowych.