Radosław Kobryś z Biura Ruchu Drogowego Komendy Głównej Policji tłumaczy, że kierowca przekraczający prędkość zwiększa zagrożenie, ale niewiele zyskuje w zamian. Na przykład na stukilometrowej trasie może dotrzeć do celu tylko kilka minut wcześniej niż kierowca jadący przepisowo. Oznacza to, że obaj mogą się spotkać w korku w mieście - dodaje policjant.
Na drogach w całym kraju trwa akcja "Znicz". Nad bezpieczeństwem czuwają tysiące policjantów z wydziału ruchu drogowego, których wspierają inni funkcjonariusze. Mimo to, jak podaje KGP, od środy w wypadkach na polskich drogach zginęło aż 45 osób. Od 31 października do 3 listopada do północy policjanci zatrzymali 1040 pijanych kierowców.
Policja ostrzega, że wzmożony ruch i korki mogą się tworzyć na wjazdach do dużych miast. Tam też należy się spodziewać ręcznego sterowania ruchem przez funkcjonariuszy drogówki.
IAR/bp