Według stowarzyszenia "Ulepszamy Kraków" zgłoszonych miejsc już ponad setka. Chodzi głównie o ulice znajdujące się na peryferiach miasta, jak na przykład ulica Agatowa na osiedlu Złocień, Kozienicka w Dębnikach czy część ulicy Władysława Łokietka na granicach miasta. "Brak chodników, dziury w drogach. A to są trasy uczęszczane przez dzieci, droga do szkół" - skarżą się mieszkańcy ulicy Łokietka, którzy od lat czekają na poprawę bezpieczeństwa w swojej okolicy.

Jak przekonuje Krzysztof Kwarciak, przewodniczący stowarzyszenia "Ulepszamy Kraków", takich miejsc w Krakowie jest bardzo dużo, a urzędnicy pracują zbyt wolno. "Wykaz jest bardzo długi. Miasto zna te lokalizacje, tylko że wiedza nie przekłada się na konkretne działania. Środki przeznaczane w takich programach wystarczają na wykonanie dwóch, trzech zadań w roku, tymczasem pozycji wytypowano już ponad 200" - zauważa Kwarciak. 

Mieszkańcy mogą swoje propozycje wysyłać do 12 października. Cała lista ma zostać przedstawiona radnym w listopadzie, kiedy będą prowadzone prace nad przyszłorocznym budżetem. Urzędnicy jednak odpowiadają, że ta inicjatywa nie odniesie skutku... bo taką listę tworzą już sami. Jak mówi Michał Pyclik z Zarządu Dróg Miasta Krakowa, wytypowane już 200 takich niebezpiecznych miejsc, gdzie powstaną chodniki. "Propozycje wysyłały rady dzielnic, ale i wpływały bezpośrednie propozycje od mieszkańców. Będziemy wnioskować o 15 mln złotych, z czego 1,5 mln przeznaczymy na opracowanie projektów. Część tych projektów jest już opracowanych" - tłumaczy Michał Pyclik. 

Lista wytypowanych miejsc ma jeszcze zostać zatwierdzona na komisji infrastruktury Rady Miasta Krakowa, która zajmie się sprawą w najbliższy poniedziałek. "Będziemy wnioskować o zwiększenie środków na rok 2022, ale i na kolejne dwa lata. Ta lista może być modyfikowana. Powinniśmy ją przyjąć i konsekwentnie realizować" - mówi Radiu Kraków radny Jacek Bednarz, przewodniczący komisji infrastruktury. Jak dodaje, celem jest wypracowanie planu budowy chodników przynajmniej do 2024 roku. Natomiast stowarzyszenie "Ulepszamy Kraków" podkreśla, że pierwsze obietnice i taki program
powstał już w 2015 roku, więc prace idą zdecydowanie zbyt wolno. Dlatego zmotywowanie radnych oraz urzędników i ponowne wskazanie takich niebezpiecznych miejsc raczej nie zaszkodzi.  

Propozycje ulic, które powinny zostać poprawione i gdzie powinien powstać chodnik może zgłosić każdy mieszkaniec za pomocą strony internetowej zapomnianemiejsca.pl. W ankiecie trzeba wskazać lokalizację i krótko opisać problem.
Widzisz miejsce, które wymaga pilnego remontu lub zabezpieczenia - wypełnij ankietę. W Krakowie powstaje listę miejsc, które wymagają pilnej interwencji ze strony miejskich jednostek.