Marek Szymaszkiewicz, kustosz Muzeum Małopolski Zachodniej, pod którego pieczą leży warownia, mówi, że te pieniądze najpierw muszą zabezpieczyć technicznie zamek, który bez niezbędnych prac wzmocnieniowych, odwodnieniowych i instalacyjnych podanie w degradację. Następnie będzie kolej na remont przestrzeni, które będą mogły być wreszcie udostępnione turystom:
Będzie na parterze pracownia konserwacji zabytków, będzie ekspozycja poświęcona biskupowi Muskacie, w skarbcu zostanie wykonany strop - znajdą się tam m.in. makiety i inne formy nowoczesne pokazujące zamek w poszczególnych fazach rozwoju. Wreszcie cały passus cel, które będą stanowiły odrębne wystawy stałe poświęcone różnym gałęziom, takim jak garncarstwo czy kaflarstwo - wymienia historyk Marek Szymaszkiewicz.
To tylko część przestrzeni, które będą odnowione. Remont potrwa przez najbliższe trzy do czterech lat. Odnowiona warownia będzie dostępna także dla osób niepełnosprawnych - zwiedzających mających problemy z poruszaniem się na teren zamku wwiezie specjalny samochód. Będą także udogodnienia dla niedowidzących i niedosłyszących.
W czasie remontu zamek, poza krótkimi okresami, ma być dostępny dla turystów.