Powodem zalania była awaria sieci wodociągowej. W jednej z piwnic woda sięgała ponad 1,2 metra wysokości. Po wstępnych oględzinach strażacy stwierdzili, że najbardziej ucierpiało umundurowanie - zniszczone zostały mundury bojowe i specjalistyczny ubiór przeciwpowodziowy, a także ubrania młodzieżowej drużyny OSP.
Nowe buty strażackie nie nadają się użycia
- mówi Adrian Walczyk dowodzący OSP w Brzeszczach. Zalane zostały także trzy pompy - nie wiadomo jeszcze czy są nadal sprawne. Trwa suszenie węży strażackich i pomieszczeń. Wewnątrz budynku pracują 3 osuszacze pożyczone z gminy, które strażacy co 4 godziny opróżniają.
Zalane ściany namokły, teraz trzeba będzie zbijać tynki
- mówi naczelnik i podkreśla jednocześnie, że strażacy nie stracili gotowości bojowej i nadal jeżdżą do wezwań całą dobę.
Adrian Walczyk zaznacza, że mieszkańcy od razu zjednoczyli się w sprawie pomocy dla druhów.
Najważniejsze, żeby skompletować stroje dla Młodzieżowej Drużyny Pożarniczej, które zostały zalane
- podkreśla naczelnik. Pomocną dłoń wyciągają też lokalni przedsiębiorcy.