W trakcie konwencji ogłoszono też, że do Koalicji Polskiej dołączy nowe ugrupowanie - Centrum dla Polski. Utworzyli je czterej parlamentarzyści: Radosław Lubczyk, Ireneusz Raś, Jacek Tomczak i Kazimierz Michał Ujazdowski oraz środowiska samorządowe z wielu regionów Polski.
"Jesteśmy dla tradycji, ale też dla przyszłości. Szanujemy i dbamy o kulturę narodową i wartości chrześcijańskie, ale nie chcemy z Polski uczynić jakiegokolwiek zaścianka. Wiemy, że największym gwarantem państwa, jego suwerenności, niepodległości i bezpieczeństwa jego obywateli jest wspólnota narodowa" - podkreślał Kosiniak-Kamysz.
Jego zdaniem nie ma innego dobrobytu niż ten pochodzący z pracy i apolitycznej edukacji. "Nie ma w naszej koalicji przyzwolenia dla nagradzania dziadostwa, darmozjadów i warcholstwa" - mówił.
Przekonywał, że Koalicji Polska jest partią polskiej przedsiębiorczości i przedsiębiorców; jest reprezentacją wspólnot lokalnych i organizacji pozarządowych.
Zwrócił uwagę, że obecnie Polaków zaprzątają dwa tematy: wojna i drożyzna. "My jako Koalicja Polska nie tylko stawiamy diagnozę, ale też mamy receptę dla Polski. Wiemy jak te sprawy naprawić, jesteśmy przygotowani do rządzenia, do tego, aby objąć stery władzy w Polsce" - zapewnił.
Kosiniak-Kamysz odnosząc się do bezpieczeństwa militarnego mówił, że jako partia współrządząca będzie kontynuować projekty modernizacji armii oraz wspierać jak największą integrację ze strukturami NATO i UE.
Mówiąc o bezpieczeństwie energetycznym przekonywał, że kiedy współrządziło PSL podejmowano działania zwiększające możliwość energii, w tym gazu z innych kierunków niż ze wschodu. Stwierdził jednocześnie, że obecny rząd uzależnił nas od rosyjskiego węgla.
Szef PSL mówił też o "haniebnej decyzji" z 2020 r. "kiedy przeszli z kontraktu długoterminowego na kontrakt można powiedzieć jednodniowy, ad hoc codziennie kupowany na giełdach światowych gaz. Ta zmiana, przejścia na ceny spotowe, zakup gazu na giełdzie kosztowała według naszych wyliczeń około 15 miliardów dolarów. Najprawdopodobniej przez decyzję Jacka Sasina 60 miliardów poszło do Putina" - mówił Kosiniak-Kamysz.
Stwierdził też, że wszystkie regulacje dotyczące odnawialnych źródeł energii powinny być pozostawione wspólnocie lokalnej. "Żadnych regulacji na poziomie krajowym, tylko wspólnota lokalna decyduje" - mówił.
Podkreślał też, że należy przygotować się do odbudowy Ukrainy. "Bardzo ważne jest abyśmy udzielali pomocy (...) też mieli swoje już dzisiaj zajęte miejsce w odbudowie Ukrainy po zwycięskiej wojnie. Nie może być tak, że my dzisiaj będziemy udzielać najwięcej pomocy (...), a kontrakty później będą podpisywać firmy francuskie i niemieckie" - wskazał szef PSL.
Kosiniak-Kamysz mówił też m.in. o bezpieczeństwie żywnościowym podkreślając, że należy zatrzymać dewastację rolnictwa. Wskazywał tu na zmianę, jeśli chodzi o dopłaty do nawozów - do tony, a nie do hektara.
Odnosząc się do wysokiej inflacji i rosnących rat kredytów podkreślał, że jego ugrupowanie domaga się zerowych marż w państwowych bankach "od jutra, natychmiast". Wskazywał też, że należy stawiać na bankowość spółdzielczą, bo ona jest - jak mówił - blisko ludzi.
Zwracał też uwagę na pogłębiająca się dysproporcja między wielkimi metropoliami a mniejszymi miejscowościami. Jak stwierdzi, jest to powód do wielkiego wstydu dla obecnie rządzących. Jak mówił kod pocztowy nie może decydować o dostępie do lekarza czy edukacji. "Nie ma na to naszej zgody" - podkreślał szef PSL.
Jak mówił Kosiniak-Kamysz, mały i średni biznes to sól tej ziemi. "Dla nas jesteście bohaterami, a nie cwaniakami – jak dla nich" - podkreślił.
Zwracał ponadto uwagę, że należy zadbać o dzietność i prawdziwy program mieszkaniowy. Stwierdził też, że należy postawić na odbudowę dawnych miast wojewódzkich, a z miast powiatowych uczynić centra aktywności gospodarczej i usług publicznych.
"Pakt senacki powinien być podstawą współpracy opozycji"W dniu święta barw narodowych wzywam całą demokratyczną scenę polityczną, która już raz wspólnie poszła do wyborów senackich i je wygrała, o odnowienie paktu senackiego - zaapelował w poniedziałek lider PSL Władysław Kosiniak-Kamysz.
Szef ludowców podczas wystąpienia na zamku w Rabsztynie koło Olkusza, gdzie odbyła się konwencja Koalicji Polskiej wezwał do odnowienia paktu senackiego.
"Chcę zwrócić się do naszych kolegów, koleżanek z innych partii, które też aspirują do rządzenia. Specjalnie nie używam w swoim wystąpieniu słowa +opozycyjnych+, ponieważ chciałbym abyśmy porzucili te okopy opozycyjne, a budowali front partii demokratycznych i tak się określali" - mówił.
"Szukajmy tego co łączy, nie stawiajmy się pod ścianą. Wybierzmy wariant, który daje prawdopodobieństwo zwycięstwa, a nie ten który w ostatnich tygodniach na Węgrzech został potwierdzony, że do tego zwycięstwa nie prowadzi. Że wrzucenie wszystkich do jednego worka nie oznacza, że ten worek jest duży, tylko że wiele z tego może wypaść" - mówił szef PSL.
Jak dodał należy postawić na "model czeski", czyli dwa bloki opozycyjne, a nie "model węgierski", który okazał się "totalną klęską".
"Pakt senacki powinien być podstawą współpracy opozycji. Dziś w dniu święta barw narodowych wzywam całą demokratyczną scenę, która już raz wspólnie poszła do wyborów senackich i je wygrała, o odnowienie paktu senackiego. To jest szansa na zwycięstwo w Senacie, ale to jest też dobre pole do dyskusji i na zwycięstwo w wyborach sejmowych" - powiedział Kosiniak-Kamysz.