Mundurowych z Wadowic o zniknięciu sprzętu zaalarmował właściciel firmy budowlanej. Okazało się, że do kradzieży doszło pomiędzy 22 a 29 grudnia.33-letni sprawca jako ostatni 22 grudnia opuszczał teren budowy. Po przeszukaniu jego samochodu odnaleziono tam część skradzionego sprzętu.
Mężczyzna usłyszał już zarzut kradzieży z włamaniem. Grozi mu do 10 lat więzienia.