Na spotkaniu ustalono, że negocjacje mają się zakończyć do 23 grudnia. Z kolei do 10 grudnia pracownicy otrzymają premię świąteczną w wysokości 1000 złotych brutto.
Przez blokadę drogi dojazdowej, od piątku żaden TIR nie mógł wyjechać z załadunkiem. Władze Valeo szukając drogi transportu, uruchomiły w poniedziałek przeloty helikopterem z towarem.
Takie przeloty zostały wcześniej zgłoszone policji i odbywały się zgodnie z wszelkimi przepisami prawa
- informuje Alicja Lewandowska-Wolińska z biura prasowego Valeo.
Związkowcy mają nie blokować już zakładu. Tym samym ma zostać przywrócony transport TIR-ów.
Z kolei pracodawca nie pociągnie ich do odpowiedzialności prawnej za dotychczasowe uniemożliwianie przejazdu ciężarówkom ani nie obciąży ich kosztami tej blokady.
Podpisane właśnie w Urzędzie Wojewódzkim w Krakowie porozumienie nie kończy jednak samego strajku. 8 grudnia w obecności zastępcy wojewody, burmistrza Chrzanowa i starosty chrzanowskiego mają rozpocząć się rozmowy pracodawcy z pracownikami dotyczące wynagrodzeń.
Nocna interwencja WIOŚ
Na skutek blokady, minionej nocy do Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska w Krakowie wpłynęło zgłoszenie, że od tyłu zakładu rurami przy rzece przepuszczany jest granulat potrzebny do produkcji części samochodowych (w Chrzanowie wytwarzane są lampy). WIOŚ potwierdza nocną interwencję inspektorów, którzy sprawdzili potok, jednak nie stwierdzili zanieczyszczenia i zagrożenia.
Pracodawca mówi o wysokich karach umownych za brak dostarczenia towarów na czas. Burmistrz miasta także wskazuje na niepokojącą sytuację i prosi o podjęcie dalszych rozmów obie strony sporu: "Te kary są realnym zagrożeniem dla stabilności ekonomicznej zakładu. W skrajnym scenariuszu zamiast poprawy warunków płacy i pracy, mogą doprowadzić do upadłości firmy i utraty zatrudnienia przez 2500 osób" - czytamy w wydanym przez burmistrza Maciaszka oświadczeniu w sprawie pierwszego strajku generalnego w mieście. Burmistrz proponuje kolejne spotkanie na neutralnym gruncie w Urzędzie Miejskim w Chrzanowie.
Kontrmanifestacja części pracowników
Przed chrzanowski zakład Valeo wyszła w poniedziałek liczna grupa pracowników, którzy nie protestują. Stanęli przed zablokowanymi przez protestujących tirami i skandują, że chcą pracować. Podkreślają, że protestuje 20 procent zatrudnionych. Większość chce normalnie wykonywać swoją pracę.
- Chcemy pracować, zejdźcie z drogi! Ja pracuję tutaj 21 lat. Nie pozwolę na zniszczenie mojej firmy. Jest tu 2000 pracowników. Przez 200 osób nie możemy wykonywać pracy. To prowadzi do zamknięcia zakładu. Od linii produkcyjnej, zostałam kierownikiem. Skończyłam nawet studia. Kary będą takie, że produkcja zostanie przeniesiona za granicę - wykrzykiwali przed Valeo pracownicy, którzy nie popierają strajku.
Na miejscu emocje były ogromne. Wjazd do Valeo obstawiło kilkanaście wozów policyjnych. Bojąc się eskalacji konfliktu, na miejscu zjawił się burmistrz Chrzanowa, Robert Maciaszek, chcąc doprowadzić do uspokojenia nastrojów.
Nowe oświadczenie Valeo: To inicjatywa własna pracowników