Długo takiego znaczącego wstrząsu nie było. Powstają pytania, dlaczego i co z tym zrobić. Nie mówię, że trzeba się do tego przyzwyczaić, bo nikt się do tego nie przyzwyczaja. Dla wielu zaburza to poczucie bezpieczeństwa. Niemniej jednak, to kopalnia powinna być zobligowana przez odpowiednie instytucje do tego, żeby podejmować wszelkie możliwe działania, żeby wykluczyć, a jeżeli nie wykluczyć w ogóle, to wyeliminować aż tak mocne wstrząsy
– mówi Bartłomiej Gębala, starosta chrzanowski.
Paulina Mikołajczyk, rzeczniczka prasowa Południowego Koncernu Węglowego informuje, że wstrząs o sile górniczej siódemki należał do tych mocniejszych. Był to wstrząs samoistny. W tym czasie załoga górników była jeszcze pod ziemią. Praca w libiąskiej kopalni trwa do godziny 22, z przerwą do 6 rano.
Załoga została prewencyjnie wycofana. Nikomu nic się nie stało.
Rano zwołano naradę w tej sprawie, by podjąć kroki w celu wprowadzenia jeszcze większej tzw. profilaktyki przeciwtąpaniowej, co ma zminimalizować powstawanie tak silnych wstrząsów.
Do godz. 23:30 odnotowano 53 zgłoszenia o odczuciu wstrząsu, w piątek rano dwa zgłoszenia szkody, oba dotyczące zarysowań na okładzinach ścian.