Podtapiane piwnice domów, zagrożony zalaniem cmentarz komunalny w Bukownie. Zapadliska i przybierająca woda to skutek zamknięcia w 2020 roku kopalni Olkusz-Pomorzany oraz 20 lat wcześniej Kopalni Węgla Kamiennego Siersza w Trzebini. A co za tym idzie wyłączenia pomp odwadniających teren. Woda jest teraz największym problemem.
Sytuacja na terenie Bukowna i Bolesławia ma charakter kryzysowy i wymaga działań natychmiastowych
– mówi po spotkaniu burmistrz Bukowna, Marcin Cockiewicz.
Kolejne spotkanie zespołu zaplanowane jest na początek lutego – bez udziału samorządów, ale 16 lutego spotkanie ma odbyć się w Krakowie już w obecności wszystkich zainteresowanych stron.
"Mam nadzieję, że wtedy usłyszymy, jakie są rekomendacje ze strony zespołu i czy będą jakieś uproszczenia w kwestiach administracyjnych i legislacyjnych, ale przede wszystkim, czy pojawią się jakieś środki finansowe" – deklaruje Cockiewicz.
Wójt Bolesławia Krzysztof Dudziński uważa, że spotkanie było przełomowym punktem, od którego rozpoczną się konkretne działania i realna pomoc dla regionu.
"Mam nadzieję, że teraz będziemy mogli podejmować decyzje zabezpieczające przestrzeń komunalną, jak również prywatne domy i ogródki, by zapobiec ich podtopieniom" - mówi wójt.
Zaznacza, że na spotkaniu oprócz zrelacjonowania problemów dotykających gminę, zostały wskazane konkretne rozwiązania, takie jak: upuszczanie wody ze zbiorników w Hutkach, by nie nastąpiło np. nagłe przerwanie grobli; zabezpieczenie sztolni Ponikowskiej w Laskach oraz zrzut wody ze zbiornika powstałego po południowej stronie ulicy Głównej w Bolesławiu.
"W naszej ocenie obniżenie tam poziomu wody spowoduje ograniczenie napływu wody do mieszkańców, którzy borykają się z podmokłościami" - dodaje wójt.