Chodzi dokładnie o skrzyżowanie trasy z ulicą Puchalskiego, tuż obok popularnego parku rozrywki. Każdej doby przejeżdża tamtędy ponad 11,5 tysiąca samochodów. Tak wysokie natężenie ruchu powoduje codziennie ogromne korki i utrudnienia zarówno dla mieszkańców, jak i przyjezdnych. Dlatego z końcem 2029 roku w miejscu problematycznego skrzyżowania zacznie działać rondo wraz z przejściem podziemnym.
Mieszkańcy, którzy muszą dojeżdżać choćby w kierunku na Oświęcim albo z drugiej strony w kierunku Krakowa, przejeżdżają przez Zator. Jeżeli do tego doliczymy kierowców, pasażerów, którzy chcą dojechać do parku rozrywki, to robi się tam bardzo duża liczba użytkowników. Często dochodzi do wypadków na tej drodze. Chcemy właśnie zminimalizować ewentualne skutki różnych zdarzeń
– wyjaśnia Stanisław Bukowiec, wiceminister infrastruktury.
Jeszcze w tym roku zostanie złożony wniosek o pozwolenie na budowę. Jeśli procedury się nie przedłużą, prace w terenie rozpoczną się wiosną za dwa lata i potrwają ponad półtora roku. Przebudowa skrzyżowania krajowej 44 z ulicą Puchalskiego w Zatorze będzie kosztować ponad 22 miliony złotych.