Dzięki wyrobom z charakterystycznym czajniczkiem miasto znane jest w całej Polsce. Pracownicy galerii chcą zachować najciekawsze egzemplarze, a w przyszłości utworzyć specjalne muzeum.
Mamy bardzo dużo tak zwanych pikasiaków, to są talerze malowane przez artystów, przeznaczone do wieszania na ścianie, dzbany, amfory. Mamy również produkty nietypowe, jak wanna, która jest zdobiona przez artystów podczas jednego z plenerów, który odbył się na terenie Emalii. Mamy też przedmioty użyteczności codziennej, dzbanki, kubki, filiżanki, popielniczki, a także rzeczy, które były robione hurtowo na zamówienia
- wylicza Iwona Pieniążek z olkuskiego BWA.
Zbiórka jest nadal prowadzona. BWA nie wyklucza utworzenia w przyszłości specjalnego muzeum. Na razie zebrane obiekty można oglądać stacjonarnie w olkuskiej galerii.