Fot. Marek Mędela
Wolfhart Pohl z Banku Światowego mówi, że wizyta ma pomóc regionom pogórniczym przejść przez transformację energetyczną. Kopalnia Janina w Libiążu ma prowadzić wydobycie węgla maksymalnie do 2049 roku.
Bank Światowy od dawna jest zaangażowany w różne procesy zamykania kopalń i był świadkiem wielu błędów, niewłaściwych ścieżek, kiedy zaniedbano kwestie środowiskowe, nie zadbano o aspekt społeczny, pracowników, nie zatroszczono się o mieszkańców. W efekcie lokalna ludność popadała w nędzę, środowisko było zanieczyszczone, grunty nie były właściwie wykorzystywane.
Hałda górniczych odpadów znajduje się na południu Libiąża. To zdewastowany teren zajmujący 86 hektarów powierzchni.
Zależy nam, aby teren hałdy podzielić na trzy części - mówi Jacek Latko, burmistrz Libiąża.
Rozmawiamy o trzech głównych kierunkach zagospodarowania hałdy: to jest część przeznaczona na inwestycje, czyli potencjalne zagospodarowanie pod względem nowych inwestorów. Drugi kierunek to kierunek odnawialnej energii. Trzeci kierunek to rekreacyjno-parkowy. I nad tym będziemy pracować.
Libiaż ma być jedną z gmin, które będą korzystały z europejskiego Funduszu Sprawiedliwej Transformacji. Na osiągnięcie neutralności klimatycznej do roku 2050 Komisja Europejska chce przeznaczyć 17,5 mld euro. Polska, która jest największym beneficjentem funduszu, ma otrzymać 3,5 mld euro na odejście od węgla.
Kopalnia Janina może działać maksymalnie do 2049 roku. Obecnie to największy pracodawca w gminie.