„Święta wojna” to kolejny projekt fotograficzny znanego dokumentalisty Wojciecha Wilczyka. Świetny krakowski fotograf znany jest z dokumentalnych serii: od kalwaryjskich pielgrzymek, przez pejzaże górniczego Śląska, po wstrząsające „Niewinne oko nie istnieje”, pokazujące synagogi i domy modlitwy. Tym razem Wilczyk kolekcjonuje pejzaże polskich miast, oszpecone przez graffiti. I znów dostrzega to, co najczęściej wypieramy, lub nie chcemy oglądać – świadectwa bezwzględnej, obrazkowej „wojny” na murach między kibicami. Wojny, w której w powszechnym użyciu są symbole faszystowskie, a słowo „Żyd” to najpopularniejsza obelga. Książkę opublikowała krakowska oficyna Karakter, a wystawę zat. „Święta wojna” pokaże w tym roku m.in.tarnowskie BWA.
Janina Kraupe to jedna z najciekawszych indywidualności krakowskiej sztuki drugiej połowy XX wieku. Malarka, członkini Grupy Krakowskiej, wieloletnia wykładowczyni ASP. Adeptka sztuk ezoterycznych, świetna graficzka. Pełna barw i tajemniczych symboli twórczość Pani Profesor nie jest w Krakowie nieobecna, regularnie pokazuje jej najnowsze prace galeria Artemis. Wciąż jednak mam wrażenie, że twórczość prof. Kraupe wymyka się kuratorom i organizatorom kolejnych wystaw, czekając na wrażliwego egzegetę. Monumentalny album zat po prostu "Janina Kraupe", wydany przez Agencję Artystyczną GAP i towarzyszący aż trzem wystawom artystki, także nie rozwiązuje tej zagadki. Wielki plus za świetne zdjęcia z domowego archiwum!
Galeria F.A.I.T to jeden z fenomenów arystycznego Krakowa. Słynie hipsterskich wernisaży, z licznych przeprowadzek i konsekwentego programu, skupionego na sztuce najnowszej. Od kilku tygodni F.A.I.T rezyduje przy al. Słowackiego 58/5, na spotkania w galerii trzeba się umawiać. Pierwsza wystawa na al. Słowackiego. „Abstract hooligans” była wyborem z prywatnej kolekcji sztuki właścicieli galerii, dokonanym przez Łukasza Białkowskiego. Autor najnoszek ekspozycji Krzysztof Mężyk (rocznik 1984) jest absolwentem krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych. Jego abstrakcyjne prace cieszą się uznaniem krytyków, a on sam brał już udział w licznych wystawach zbiorowych i indywidualnych. Ostatnio jego prace znalazły się choćby na wystawie „Co widać” w Muzeum Sztuki Współczesnej w Warszawie, podsumowującej najważniejsze zjawiska artystyczne ostatnich lat.
Łukasz Stokłosa to odkrycie Zderzaka. Najnowsza wystawa młodego artysty, nagrodzonego w 2012 roku Marką Radia Kraków, potwierdza jego fantastyczny talent i malarską charyzmę. Stokłosa, miłośnik niesamowitości i konwencji noir, nie poprzestaje na przemalowywaniu klatek z filmów o wampirach i odtwarzaniu melancholijnych pałacowych wnętrz. To artysta świadomy swojego metier, wyborny kolorysta ( preferujący mroczne tony), który parkowe czy pałacowe detale potrafi znienacka sprowadzić do abstrakcji. Piękne i bardzo dojrzałe malarstwo. Pod tajemnicznym tytułem "Numer 392".
Z uwagą będziemy w tym roku obserwować Cricotekę – laureata Supermarki RK za 2015 rok. W styczniu Cricoteka przy Nadwiślańskiej otworzyła podwoje po remoncie dachu i zaprosiła na nową wystawę – krakowską odsłonę projektu Joanki Zielińskiej i Dawida Maroto „The Book Lovers”. Kuratorzy pokazują współczesnych artystów, którzy językiem sztuk wizualnych tworzą powieści. Ten konceptualny projekt przynosi intrygujące efekty – na wystawie zat. „Czytać jak książkę” oglądać można zarówno tradycyjne wydawnictwa książkowe, jak i filmy, a przede wszystkim wielkiej wizualnej urody obiekty i instalacje: pomalowany pruskim błękitem przestrzenny kryształ czy drewnianą konstrukcję odwzorowującą wnętrze muszli. Ta ekspozycja robi wrażenie nieco hermetycznej i jest jednak sporym wyzwanie dla widza.
Justyna Nowicka
Nasze nominacje:
- „Czytać jak książkę” - Cricoteka
- „Numer 392” Łukasz Stokłosa - Galeria Zderzak
- Chwile urojone" Krzysztof Mężyk - galeria F.A.I.T
- „Święta wojna” Wojciech Wilczyk – wyd. Karakter
- "Janina Kraupe" - wyd. Agencja Artystyczna GAP