Rozmowy w sprawie nowego dyrektora artystycznego trwają. Rada programowa składać się będzie z czterech osób - wskazanych przez Mikosa i trzech wybranych przez zespół. Na razie nie znamy jej składu.
Marek Mikos odniósł się również do nieoficjalnych informacji dotyczących odejścia kilku aktorów z NST. Chodziło o Bartosza Bielenię, Jaśminę Polak, Małgorzatę Gorol i Marcina Czarnika.
"Wszelkie informacje na temat ewentualnego odejścia aktorów - z wyjątkiem Bartosza Bieleni - zdobywam z mediów. Żaden z tych aktorów nie rozmawiał ze mną na ten temat, aczkolwiek ja chciałbym spotkać się z nimi indywidualnie" - wyjaśniał Mikos.
Nowy dyrektor poinformował też o podpisaniu umowy z dwójką nowych aktorów. "Do zespołu dołączy Łukasz Szczepanowski, który w tym momencie "próbuje się" w Teatrze Stu w "Ślubach panieńskich". Bardzo zdolny i wszechstronny chłopak. Drugą osobą jest Paulina Kondrak, również tegoroczna absolwentka.
Sytuację w NST dyplomatycznie skomentował w rozmowie z Radiem Kraków Juliusz Chrząstowski, jeden z aktorów. "Gdyby dyrektorem był Jan Klata, kolejność premier byłaby następująca: Luk Perceval wyreżyserowałby "Braci Karamazow", Konstantin Bogomołow - "Wojnę i pokój", a Grzegorz Jarzyna - "Czerwone i czarne". Tych premier nie będzie i to jedyne, co wiem na pewno. Natomiast to, co będzie jest owiane gęstą mgłą albo rąbkiem tajemnicy" - mówi Chrząstowski.
Jak jednak podczas konferencji prasowej poinformował Marek Mikos, nowy sezon zainauguruje 16 września "Wesele" S. Wyspiańskiego w reż. Jana Klaty. Repertuar zaplanowany przez Klatę grany będzie do końca tego roku.
"W przyszłym roku sięgniemy do nowych tekstów i klasyki. Narodowy Stary Teatr musi przedstawiać prapremierowe teksty. Przykładem tutaj jest Tomasz Man. Napisze sztukę, której pomysł mu przekazałem. To będzie sztuka o spotkaniu Josepha Conrada ze Stanisławem Wyspiańskim. Poza tym w planach mamy też przedstawienie według tekstu nieżyjącego już Jacka Chmielnika. Pokażemy także "Niespodziankę" Karola Huberta Rostworowskiego i "Pieśni wojenne" przetłumaczone przez ś.p. Macieja Zembatego - mówił Marek Mikos.
Wśród reżyserów, z którymi chce współpracować Marek Mikos są m.in. Józef Opalski, Mikołaj Grabowski, Giovanny Castellanos i Wojciech Smarzowski.
(Katarzyna Fortuna, Magdalena Zbylut/ew)