Na Dużej Scenie Starego Teatru premiera "Gyubala Wahazara" Stanisława Ignacego Witkiewicza.
Młody reżyser Paweł Świątek, twórca głośnego "Pawia królowej", mierzy się z nakreśloną przez Witkacego w 1921 roku wizją świata tuż przed katastrofą. Przeczucie nadciągającej apokalipsy i rozpad wartości wykorzystują szarlatani, oferujący zagubionym masom cudowne recepty na życie.
Twórcy spektaklu pragną przyjrzeć się, jak brzmią diagnozy Witkacego w naszej rzeczywistości, rozdartej między powszechną konsumpcją i religijnym konserwatyzmem.
- To opowieść o lęku przed niedaleką przyszłością, w której spragniony tłum wybierze nowego dyktatora - mówi reżyser.
Dramat opatrzony został cytatem zaczerpniętym z Nietzschego : Zdobywanie władzy jest kosztowne – Władza ogłupia oraz dedykacją poświęconą Tadeuszowi Langierowi. Tytułowy Gyuabal Wahazar to absolutny władca kraju, którego granice wyznaczają także granice całego świata przedstawionego. Jego zachowanie — gwałtowne, demoniczne, lecz przede wszystkim dyktatorskie klasyfikuje go jako tyrana. Cała fabuła to historia przewrotów i zmian na najwyższych szczeblach władzy oraz dramatów wewnętrznych pojedynczych bohaterów, czyli podwładnych.
W roli walczących o wpływ na masy dyktatorów Marcin Czarnik i Adam Nawojczyk.
Premiera na Dużej Scenie w sobotę o 19.15.
RK