- A
- A
- A
Maurycy Gottlieb. W poszukiwaniu tożsamości – nowa wystawa w MNK
Muzeum Narodowe w Krakowie zaprasza na wystawę obrazów Maurycego Gottlieba, najważniejszego żydowskiego malarza tworzącego w polskim środowisku w XIX wieku. Ekspozycja ma miejsce w Kamienicy Szołayskich im. Feliksa Jasieńskiego na Placu Szczepańskim. Zobaczymy na niej 46 dzieł tego przedwcześnie zmarłego artysty.
Maurycy Gottlieb żył zaledwie 23 lata - zbyt krótko, by cieszyć się taką sławą jak jego młodszy brat Leopold Gottlieb. A mimo to Maurycy Gottlieb jest najważniejszym malarzem żydowskim tworzącym w polskim środowisku w XIX wieku. Na wystawie prezentowanej w Kamienicy Szołayskich – Oddziale Muzeum Narodowego w Krakowie zobaczymy 46 dzieł artysty wypożyczonych z instytucji polskich i zagranicznych. To symboliczny powrót artysty do domu.
"Jestem Polakiem i Żydem i chcę dla obu, gdy Bóg da, pracować" – pisał Maurycy Gottlieb w liście do przyjaciela. Skąd ta wypowiedź artysty? Żydzi nie mogli tworzyć sztuki figuratywnej ze względu na przykazania wiary. Lecz dzięki temu, że Gottlieb został wychowany w duchu haskali - nurtu oświeceniowego - którego głównymi postulatami było otwarcie się i asymilacja ze środowiskami nieżydowskimi, mógł wytyczyć szlak rozwoju dla sztuki żydowskiej.
Gottlieb kształcił się w Wiedniu i Monachium, ale to pobyt w Krakowskiej Szkole Sztuk Pięknych odegrał szczególną rolę w jego edukacji. Malarz z Drohobycza był jednym z ulubionych uczniów Jana Matejki. Patriotyczna twórczość Matejki wywarła wpływ na poszukującego tożsamości Gottlieba, który zaczął wyraźniej podkreślać swoją polskość. Wyrazem tego był "Autoportret w stroju polskiego szlachcica", czy kompozycje odnoszące się do historii i literatury polskiej.
W Monachium Gottlieb zafascynował się malarstwem Rembrandta. Pod wpływem holenderskiego mistrza posługiwał się światłocieniem oraz podejmował tematy związane z historią, kulturą i religią żydowską. Swoim malarstwem młody artysta przyczynił się do popularyzacji w środowisku żydowskim sztuki przedstawiającej. Wierny obu narodom twórca okazał się znakomitym portrecistą. W 1876 roku namalował wspaniały obraz Ahaswer, na którym przedstawił siebie zarówno pod postacią króla perskiego Ahaswerusa, ale też mitycznego "Żyda Wiecznego Tułacza". To dzieło będzie można zobaczyć na wystawie w Kamienicy Szołayskich im. Feliksa Jasieńskiego pośród 45 innych prac wypożyczonych ze zbiorów: Lwowskiej Narodowej Galerii Sztuki im. B. G. Woźnickiego, Musée d’art et d’histoire du Judaïsme w Paryżu, Muzeum Historycznego Miasta Krakowa, Muzeum Górnośląskiego w Bytomiu, Muzeum Narodowego w Kielcach, Muzeum Narodowego w Poznaniu, Muzeum Narodowego w Warszawie, Muzeum Narodowego we Wrocławiu, Muzeum Sztuki w Łodzi, Muzeum Śląskiego w Katowicach, Polskiego Domu Aukcyjnego Wojciecha Śladowskiego, The Israel Museum, Towarzystwa Przyjaciół Sztuk Pięknych w Krakowie, Żydowskiego Instytutu Historycznego.
Kluczowym, symbolicznym obrazem prezentowanym na wystawie jest obraz "Żydzi modlący się w synagodze podczas Jom Kippur (Święta Pojednania)". Na tym płótnie artysta sportretował się trzykrotnie: jako dziecko, nastolatek i młody mężczyzna. Obraz został wypożyczony z Tel Aviv Museum of Art.
Wystawa w MNK jest kontynuacją ekspozycji, którą od października 2014 roku można było oglądać w Muzeum Pałac Herbsta, oddziale Muzeum Sztuki w Łodzi. To pierwszy monograficzny przegląd twórczości Gottlieba od 1991 roku.
Maurycy Gottlieb (1856-1879) pochodził z zamożnej rodziny żydowskiej z Drohobycza. Czworo z dwanaściorga rodzeństwa było malarzami (najbardziej znany – Leopold – urodził się w roku, w którym zmarł Maurycy). Przedwcześnie zmarły, na skutek powikłań po zapaleniu gardła, artysta studiował w latach 1871-1873 na Akademii Sztuk Pięknych w Wiedniu, gdzie na Wystawie Powszechnej odkrył twórczość Jana Matejki. W 1874 roku został jego uczniem w krakowskiej Szkole Sztuk Pięknych. Po dwóch latach, na skutek antysemickiej postawy kolegów, przeniósł się na dalsze studia do Wiednia, potem do Monachium. Podróżował do Pesztu, Lwowa, Drohobycza, rok mieszkał w Rzymie, wynajmował pracownię z Henrykiem Siemiradzkim. Na początku 1879 roku wrócił do Krakowa, gdzie ponownie został uczniem Matejki. Zmarł latem tamtego roku. Został pochowany na cmentarzu żydowskim przy ul. Miodowej w Krakowie.
Wystawa czynna będzie do 03.05.2015.
Komentarze (0)
Najnowsze
-
17:38
10 lat bez chodnika. Na ulicy Potrzask w Bieżanowie wciąż ryzykują życiem
-
16:53
Niepewność na świecie napędza rynek mieszkań w Polsce. Paradoks czy nowy trend?
-
16:26
Wiemy, ile będzie nas kosztować "wielka korekta" zasad płatnego parkowania
-
16:25
Ataki na małoletnie w Rabce-Zdroju. Sąd Apelacyjny w Krakowie zmienił wyrok
-
16:10
Bójka w Limanowej. Sześć osób zatrzymanych, policja zabezpieczyła broń
-
16:06
48 nowych autobusów już na ulicach Krakowa. Mają nawet... lodówki
-
15:43
Domowa „fabryka” broni. 45-latek w rękach policji
-
15:31
Uruchamiając aplikację, wezwiesz pomoc. W Małopolsce działa już "Pierwszy Ratownik"
-
14:30
Krakowskie liceum XXI zmienia adres. Przeniesie się do podstawówki nr 104
-
14:09
Elektrownia Siersza jeszcze dwa lata na węglu? W planach gaz i OZE
-
14:02
Mental Bus ruszył z Krakowa. Darmowa pomoc psychologiczna wyjedzie w Polskę
-
13:50
Nowy park kieszonkowy w Tarnowie. Lasek Chyszowski zmienia się dla mieszkańców
-
13:26
Zaprzysiężenie sędziów TK bez prezydenta? „Nie może blokować procedury”
-
13:12
Prezes Grupy Azoty: siedziba zostaje w Tarnowie. „Nie ma tego tematu”
-
12:15
W Wolbromiu rozpoczęły się Małopolskie Dni dla Klimatu. Posadzono pierwsze drzewa
-
12:05
Jak opodatkować dochody z kryptowalut?
-
11:48
"Leczyła" raka domową kroplówką z chemii przemysłowej. 32-latka sama sporządzała płyny
-
11:45
Krakowscy hejnaliści z nowymi instrumentami
-
11:38
Nowa energia hejnału. Krakowscy trębacze z nowymi instrumentami
-
11:31
Drożyzna czy polityka? Co zdecyduje o losie Orbána
Skontaktuj się z Radiem Kraków - czekamy na opinie naszych Słuchaczy
Pod każdym materiałem na naszej stronie dostępny jest przycisk, dzięki któremu możecie Państwo wysyłać maile z opiniami. Wszystkie będą skrupulatnie czytane i nie pozostaną bez reakcji.
Opinie można wysyłać też bezpośrednio na adres [email protected]
Zapraszamy również do kontaktu z nami poprzez SMS - 4080, telefonicznie (12 200 33 33 – antena,12 630 60 00 – recepcja), a także na nasz profil na Facebooku oraz Twitterze