Edytuj
share
Małopolska kulturalnie 2019
Jubileuszowe wystawy, oczekiwane spektakle, festiwale z doborową obsadą, ciekawe konkursy tematyczne, czyli subiektywny przegląd wydarzeń kulturalnych w Małopolsce w 2019 roku.
TARNÓW
Nie sposób wymienić wszystkich artystycznych propozycji tarnowskiej galerii BWA, więc odnotuję tylko niektóre, choć zapewniam, że tych wartych oglądnięcia było zdecydowanie więcej. Niezwykle ciekawym, nie tylko artystycznym doświadczaniem pokazującym „jak przedmioty używają ludzi… co ludzie robią z rzeczami i to, co rzeczy robią z ludźmi" była wystawa kuratorskiego duetu Agnieszka Bartak-Lisikiewicz, Magdalena Ujma pt. „Rzeczy i ludzie” dotycząca wzajemnych relacji przedmiotów i osób.
wernisaż wystawy " Rzeczy i Ludzie" Fot. Przemysław Sroka
Nie zachwyciła mnie natomiast nazbyt minimalistyczna, główna ekspozycja galerii w 2019 roku zat. „Wiosna (lato, jesień, zima) Ludów” z nadpisaną niezmiernie rozbudowaną, choć skądinąd ciekawą, historią bojownika „za wolność naszą i waszą” gen. Józefa Bema w 225. rocznicę urodzin i 90. rocznicę sprowadzenia jego szczątków do rodzinnego Tarnowa. Wystawa starała się komentować nekropolitykę i różne sposoby przepisywania historii bardziej jednak poprzez teksty katalogu i serię wydarzeń towarzyszących ekspozycji, niż przez pokazane na niej cztery prace (nie licząc muzealnego fragmentu Panoramy Siedmiogrodzkiej J. Styki). Niemniej wystawa znalazła uznanie w oczach krytyków Marki Radia Kraków, którzy wyróżnili ją jedną z nagród, co pokazuje, że sztuka prowadzi swoisty dialog z subiektywnym odbiorem rzeczywistości.
http://www.radiokrakow.pl/audycje/kolo-kultury-kultura-w-malopolsce/wiosna-lato-jesien-zima-ludow-w-tarnowskim-bwa/
Na koniec roku "Bardzo różnie i bardzo dobrze" druga po Zakopanem odsłona wspaniałych prac grafików polskich z kolekcji Zachęty, ze szczególnym uwzględnieniem urodzonego w Tarnowie Jerzego Panka.
W cieniu ekspozycji w głównej siedzibie galerii w Pałacyku Strzeleckim warte zauważenia są znakomite pokazy w przestrzeniach galerii na dworcu PKP kolejnych odsłon „Wystawy stałej” - prezentacji prac kolekcji Małopolskiej Fundacji Muzeum Sztuki Współczesnej.
.
***
2019 rok tarnowski Teatr im. L Solskiego rozpoczął udaną inscenizacją jednoaktówek Michała Walczaka. Spektakle "Piaskownica / Pierwszy raz" w reżyserii Grzegorza Chrapkiewicza z dysatnsem i humorem pokazały zwykłych ludzi, trudne relacje czasu dojrzewania i poszukiwania prawdziwej miłości.
http://www.radiokrakow.pl/kultura/piaskownica-i-pierwszy-raz-w-teatrze-im-lsolskiego-w-tarnowie/
Rozczarowały kolejne premiery:„Trans - Atlantico” wg „Trans -Atlantyku” i „Dziennika 1953- 1969” Witolda Gombrowicza w reżyserii Tomasza Gawrona
https://www.radiokrakow.pl/kultura/trans-atlantico-wg-wgobrowicza-w-tarnowskim-tatrze-recenzja-86603/
jak również wyczekiwane „Tango” Mrożka, które w reżyserii Edwarda Wojtaszka zagubiło się pomiędzy świetnym, uniwersalnym tekstem dramaturga a zupełnie niewykorzystaną próbą jego współczesnej interpretacji.
http://www.radiokrakow.pl/kultura/tango-smrozka-w-teatrze-im-lsolskiego-w-tarnowie/
Nowy sezon Teatru, rozpoczęła „Księżniczka na opak wywrócona” Calderona, klasyczna komedia dworska, pełna zabawnych i niespodziewanych zwrotów akcji, zamian postaci, błyskotliwego dialogu. Spektakl okazał się sukcesem reżyserskim Marcina Hycnara, dyrektora artystycznego tarnowskiej sceny, który znakomicie wyczuł subtelności barokowej komedii Calderona. Szalone tempo, szybkie niemalże filmowe zmiany scen, wysmakowane reżysersko, aktorsko i choreograficzne intermezza a także pomysłowa i funkcjonalna scenografia to atuty tego przedstawienia.
"Księżniczka na opak wywrócona" Teatr im.Solskiego. Fot.Paweł Topolski
Dobrą passę podtrzymała kolejna premiera: „Noc Helvera” Ingmara Villqista o rodzącym się totalitaryzmie, stopniowo ujawniającym swe mroczne oblicze w reżyserii Agnieszki Baranowskiej, która, bez częstego w przypadku inscenizacji tej sztuki dopiswania aktualnego kontekstu, pokazała uniwersalny, nośny tekst, stawiajac przy tym na dobre aktorstwo. Tak trzymać !
***
„Spełnienie.Triumf i klęska” – pod takim hasłem odbyła się 9. edycja Międzynarodowego Festiwalu Teatrów Tańca „Scena otwarta”. To sztandarowa impreza Centrum Sztuki Mościce, która zyskała rangę, nie tylko z nazwy, międzynarodową. Szkoda, że cieniem na niezmiernie aktywną działalność kulturalną placówki położyło się zamieszanie wokół wszczęcia procedury odwołania (rozpisanie konkursu przez Urząd Marszałkowski) wieloletniej dyrektorki Agnieszki Kawy, której Centrum Sztuki z pewnością zawdzięcza wysoką pozycję pośród placówek kultury w Polsce.
NOWY SĄCZ
Także i tu zmiany na stanowisku dyrektora najważniejszej placówki kulturalnej miasta. Po 40. latach kierowania Małopolskim Centrum Kultury Sokół (wcześniej Wojewódzki Ośrodek Kultury) na emeryturę odszedł Antoni Malczak. To legenda nowosądeckiej kultury: muzyk, pedagog, organizator i inicjator wielu przedsięwzięć o ponad lokalnym a nawet krajowym zasięgu: Kongresu Kultury Regionów, Międzynarodowego Festiwalu Dziecięcych Zespołów Regionalnych Święto Dzieci Gór, Międzynarodowego Festiwalu i Konkurs Sztuki Wokalnej im. Ady Sari. W październiku Zarząd Województwa Małopolskiego powołał na dyrektora MCK Sokół (wygrany konkurs) Andrzeja Zarycha. Miejmy nadzieję, że nowy dyrektor utrzyma wysoko postawioną poprzeczkę przez swojego poprzednika.
A w mijającym roku do Nowego Sącza przyciągały nie tylko piękne głosy, czyli kolejna edycja znakomitego Festiwalu i Konkursu Sztuki Wokalnej im. Ady Sari, ale także bardzo dobre wystawy w Galerii Sztuki Współczesnej BWA Sokół.
W marcu na wystawie „Femina” podziwialiśmy prace artystek – wolnych – jak podkreślał – prof. Andrzej Szarek - od zewnętrznych nacisków kuratorskich i instytucjonalnych. W maju pojawiły się w galerii niezwykłe prace warszawskiego rzeźbiarza Grzegorza Gwiazdy, jednego z najciekawszych polskich artystów młodszego pokolenia. Jego fascynacje Szekspirem, ludzką naturą i tragikomedią codzienności obrazowane w różnych materiałach robią wrażenie i zmuszają do refleksji.
Z wystawy G.Gwiazdy w BWA Sokół. Fot.J.Drużyńska
W grudniu pojawiła się w „Sokole” kolejna warta odnotowania ekspozycja, tym razem krakowskiej artystki Edyty Stajniak graficzki, projektantki, ilustratorki i scenografki. Na ekspozycji kilkadziesiąt grafik pochodzących z różnych okresów twórczości, zaskakujących bogactwem form i technik graficznych.
ZAKOPANE
130-lecie powstania Muzeum Tatrzańskiego w Zakopanem, jednego z najstarszych i największych muzeów regionalnych w Polsce, 100-lecie urodzin jednego z najważniejszych zakopiańskich artystów Antoniego Rząsy, setna rocznica powołania Związku Podhalan to rocznice i jubileusze, pod znakiem których upłynął 2019 rok w Zakopanem.
Muzeum jubileusze uczciło debatami uczonych a także wystawami. W Nowym Gmachu „Schronisko dla wiedzy o Tatrach i Podhalu” przypomniało o dokonaniach pierwszego dyrektora Juliusza Zborowskiego, który uczynił z Muzeum Tatrzańskiego także ważną placówkę badawczą i naukową.
Rzeźby Antoniego Rząsy na wystawie w willi Oksza.Fot.J.Drużyńska
"I pozostała mi ta rzeźba..." to retrospektywna prezentacja rzeźb Antoniego Rząsy. Po raz pierwszy mogliśmy podziwiać w Zakopanem tak duży wybór prac tego znakomitego twórcy. Wystawa była próbą pokazania uniwersalnej twórczości Rząsy w konfrontacji m.in. ze sztuką sakralną. Wspaniała ekspozycja! prezentowana była w Galerii Sztuki XX wieku w willi Oksza. Jej uzupełnieniem była wystawa „Życie jest już w samym drzewie”, pokazująca mało znanego Antoniego Rząsę jako projektanta, twórcę sztuki użytkowej. Ekspozycja przygotowana została w Galerii Antoniego Rząsy, prowadzonej przez jego syna Marcina, także artystę rzeźbiarza.
https://www.radiokrakow.pl/audycje/kolo-kultury-kultura-w-malopolsce/antoni-rzasa-w-100-lecie-urodzin/
Warto odnotować także niezmiernie cenną inicjatywę Muzeum jaką było rozpisanie konkursu na Pamiątkę z Zakopanego, który poruszył twórców z całej Polski. Wygrały „Domy Duchy” Łukasza Leśniaka - zestaw świec dekoracyjnych inspirowanych niszczejącymi zabytkowymi domami Zakopanego. Niebanalne!
Fot.MT
Świętowanie 130-lecia istnienia Muzuem Tatrzańskiego, przypieczętowane zostało Złotym Medalem Gloria Artis najważniejszym wyróżnieniem nadawanym przez Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego osobom lub instytucjom wyróżniającym się w dziedzinie twórczości artystycznej, kulturalnej i dziedzictwa narodowego. Gratulacje!
***
O znaczące miejsce pośród galerii sztuki współczesnej w Małopolsce walczy i to z dobrym skutkiem Miejska Galerii Sztuki im. Wł. hr. Zamoyskiego.
Z wystawy Katarzyny Józefowicz. Fot .MGS Zakopane
Dyrektorka galerii Lidia Rosińska-Podleśny postawiła na prezentację artystów do tej pory rzadko lub nigdy niegoszczących w stolicy Tatr. Wśród wystawiających znaleźli się m in. świetni gdańscy artyści Edyta Hul i Jacek Hoły, a także jedna z najciekawszych współczesnych polskich rzeźbiarek Katarzyna Józefowicz. Pojawiła się także wystawa grafik z lat 60. XX wieku pt „Bardzo różnie i bardzo dobrze” z kolekcji warszawskiej Zachęty. Sprawdził się kuratorski pomysł na ogólnopolski konkurs malarski pod hasłem „Moje Zakopane”. 65 artystów nadesłało 140 prac, udowadniając tym samym, że Zakopane, tak jak niegdyś, nadal inspiruje twórców.
***
Nigdy nie zawodzi Teatr Witkacego, bo choć premier niezbyt wiele (chciałoby się jednak, by teatr przygotowywał ich więcej) to jednak nie ma co narzekać.
"Spiski - Hej" - T.Witkacego. Fot Studio Halny
Na scenie Witkacego jest co oglądać: w nieco zmienionej odsłonie powróciła znakomita "Operetka" Gombrowicza w reżyserii Andrzeja S. Dziuka czy "odnowiony" ze względu na zmianę miejsca z willi Koliba na Dwór Tetmajerów w Łopusznej – "Nieprzyjaciel" wg Juliena Greena. Podczas obchodzonych, jak zwykle hucznie, urodzin sceny i patrona teatru do łez bawił przemyślany w każdym detalu spektakl „Spiski – Hej”, przełożona na język teatru przez Andrzeja S. Dziuka wyborna proza Wojciecha Kuczoka. „Spiski. Przygody tatrzańskie” - to opowieść o dojrzewaniu, magii gór i górali w groteskowo onirycznym sosie z elementami gwary dodającej mięsistości językowi prozy. Wysmakowany w swym komizmie spektakl to także efekt porywającej gry aktorów prowadzonych wprawną i pewną reżyserską ręką, czującego jak niewielu magię gór, dyrektora sceny. Brawo!
LUSŁAWICE
Europejskie Centrum Muzyki Krzysztofa Pendereckiego to jedna z najprężniej działających instytucji kultury, wybiegająca swoim zasięgiem daleko poza granice Małopolski.
Centrum Muzyki w Luslawicach . Fot. J.Drużyńska
Prowadzone tu kursy mistrzowskie, zimowa i letnia akademia muzyki ściągają najlepszych młodych muzyków z całego świata. Kolejna już VII edycja letniego festiwalu EMANACJE utrwaliła swoją wysoką pozycję na mapie muzycznych imprez w Polsce. W tym roku wśród wykonawców pojawiło się wiele znakomitości: skrzypek Janusz Wawrowski, grający na pierwszych w powojennej Polsce skrzypcach Antonio Stradivariego z 1685 roku, pianista Szymon Nehring, południowokoreańska wiolonczelistka Hayoung Choi, skrzypek jazzowy Adam Bałdych a także Filharmonia z Ostravy, Sinfonietta Cracovia.
W listopadzie podczas świętowania 86. urodzin Krzysztofa Pendereckiego została otwarta, oczekiwana od dawna, interaktywna ekspozycja "Krzysztof Penderecki – dziedzictwo polskiej muzyki XX i XXI wieku", która z pewnością przyciągnie nie tylko melomanów, ale także turystów, którzy będą mogli zwiedzić Centrum nie tylko w czasie koncertów. Warto się wybrać!
Przy okazji polecam recenzję z wystawy, którą zamieściła na radiowym blogu Agnieszka Malatyńska-Stankiewicz.
https://www.radiokrakow.pl/blogi/agnieszka-malatynska-stankiewicz/wystawa-na-urodziny-krzysztof-penderecki-86/
Jolanta Drużyńska