W roku 2014, dla uczczenia setnej rocznicy utworzenia Legionów Polskich, Zamek Królewski na Wawelu przygotował prezentację prac o tematyce legionowej, podarowanych Wawelowi przez profesora Jerzego Mycielskiego (1856-1928) zgodnie z jego testamentem. W tym roku przypada też druga rocznica. W roku 1934 na trzech wielkich wystawach legionowych – w Krakowie, Lwowie i Sosnowcu – była pokazywana po raz ostatni niemal cała kolekcja Mycielskiego, wówczas licząca sto dzieł. Niniejsza ekspozycja, po upływie osiemdziesięciu lat, prezentuje już tylko część tych zbiorów – pięćdziesiąt osiem prac, które zachowały się do dzisiaj.
Kolekcja sztuki legionowej Mycielskiego – największa w rękach prywatnych – była świadectwem jego zaangażowania w sprawy Legionów. Ten znany historyk sztuki propagował dzieła o tej tematyce, przede wszystkim jako organizator lub współorganizator wystaw legionowych, a także autor artykułów, opiekun i przyjaciel artystów. Wśród twórców, których wspierał, należy wymienić: Jakuba Juszczyka, Tadeusza Korpala, Karola Zyndrama Maszkowskiego i Jana Rembowskiego. Mycielski działał także w Naczelnym Komitecie Opieki nad byłymi legionistami oraz wdowami i sierotami po poległych legionistach. Władysław Leopold Jaworski, prezes Naczelnego Komitetu Narodowego powiedział: „Hr. Jerzego Mycielskiego cenimy i kochamy za jego złote serce. Chcecie się przekonać o tem, idźcie do kancelaryi Naczelnego Komitetu Narodowego. Tam gromadzą się ze swemi sprawami Legioniści. Gdy jeden skarży się przed drugim, jakżeż często słyszymy radę: »nie martw się, idź do Jerzego, on ci pomoże«. Tak powstaje legenda, jaka piękna!” (W. L. Jaworski, Mowy 1914-1915, Kraków 1915, s. 11-12).
Zbiory legionowe Mycielskiego liczyły 100 obiektów wykonanych w różnej technice; oprócz obrazów olejnych i rysunków znajdowała się w nich jedna fotografia (Komendant Józef Piłsudski na Reducie swojego imienia pod Kostiuchnówką nad Styrem). Ich autorami byli artyści związani z Legionami, a także sympatycy tej formacji. Ci pierwsi to dokumentatorzy życia legionowego, m.in. Leon Czechowski, Leopold Gottlieb, Stanisław Janowski, Ignacy Pinkas i Zygmunt Rozwadowski. Spośród drugich twórców należy wymienić Jacka Malczewskiego, Jana Rembowskiego oraz Emilię Knausówną. Autorem płaskorzeźb, znajdujących się w zbiorach Mycielskiego, był Jakub Juszczyk – podopieczny profesora. Druga wojna światowa w znaczący sposób zmniejszyła wawelski zespół prac legionowych, zaginęły wówczas m.in. prace Wojciecha Kossaka, Ignacego Pinkasa, Zygmunta Rozwadowskiego i Kaspra Żelechowskiego.
Zwiedzając wystawę, podzieloną na cztery bloki tematyczne, należy zwrócić uwagę na dzieła podarowane Jerzemu Mycielskiemu przez autorów. Wyjątkową wartość historyczną ma niewielki rysunek ołówkiem, który został ofiarowany profesorowi przez Leopolda Gottlieba w roku 1916 w Szwajcarii w czasie podróży związanej z organizacją ekspozycji sztuki legionowej, z wymowną dedykacją: „J W Panu Hr. J. Mycielskiemu / Z wyrazami wdzięczności / Za Jego ojcowską miłość dla legionistów / szczerze oddany leop. gotlieb. leg.” i dopiskiem: „6. 10. 16 / w wagonie między / Bazyleją a Bernem”. Innym śladem tej podróży jest portret Mycielskiego, tego samego autora, także dedykowany profesorowi.
Zupełnie inny charakter ma symboliczna kompozycja Dwa pokolenia Jacka Malczewskiego, powstała w Wiedniu w roku 1915, ukazująca Jerzego Mycielskiego i Michała Żymierskiego. Starszy mężczyzna uosabia tradycję powstania styczniowego, podczas gdy młodszy, walczący w Legionach: „patrzy z tą energią tak silnie w dal, bo jest pewny przyszłości, a kiedy przyłoży tę lornetkę do oczu – zobaczy – Polskę”. Satyryczną wersję tego dzieła wykonał w roku 1917 Kazimierz Sichulski.
Najliczniejszą grupę prac stanowią portrety oficerów i żołnierzy, uzupełnione scenami z życia codziennego legionistów i kompozycjami zainspirowanymi Legionami Polskimi. Wystawę zamykają wizerunki ułanów autorstwa Zygmunta Rozwadowskiego z roku 1916, wśród nich Mariana Grzędzińskiego „Jacka Cekiery”, którego tragiczne losy można odnaleźć w kilku utworach Andrzeja Struga. W tym miejscu eksponowany jest też obraz Dzwonią ostrogi Jana Skotnickiego, podarowany Wawelowi przez Antoniego Koziebrodzkiego
z Chlebowa w roku 1928. To dzieło nie pochodzi ze zbiorów Mycielskiego, ale było prezentowane na krakowskiej wystawie legionowej w roku 1916, przygotowanej przez profesora.
Niniejsza ekspozycja ukazuje Wawel jako miejsce związane z tradycją legionową i wpisuje się w cykl wystaw historycznych i rocznicowych organizowanych przez Zamek Królewski na Wawelu. Jednocześnie upamiętnia jednego z wielkich ofiarodawców, gdyż zespół prac o tematyce legionowej jest jedynie częścią zbiorów, które Wawelowi podarował profesor Jerzy Mycielski. Dziewiąty października został wybrany celowo dla udostępnienia wystawy zwiedzającym, gdyż wtedy właśnie przypada setna rocznica nadania w miejscowości Jakubowice (gmina Ożarów) stopni oficerskich legionistom. Wśród awansowanych byli też ci uwiecznieni na portretach z kolekcji profesora Jerzego Mycielskiego.
Wystawa czynna będzie do 7 grudnia 2014.