Dlaczego wojewoda skargę na uchwałę w ogóle złożył? Zdaniem Krzysztofa Klęczara, SCT łamie konstytucyjne zasady proporcjonalności i równości wobec prawa obywateli, w tym przypadku mieszkańców Małopolski. Sąd jego skargę jednak w większości odrzucił. Za słuszne uznał tylko dwa zapisy.
Wojewoda od początku zapowiadał, że rozważy złożenie kasacji do Naczelnego Sądu Administracyjnego. Czekał jednak na uzasadnienie wyroku w tej sprawie.
Jak informuje nas Łukasz Krzysztofik szef biura Wojewody - argumenty WSA zawarte w uzasadnieniu go nie przekonały. Wojewoda dalej uważa, że zasady Strefy Czystego Transportu - z jednej strony ulgi dla mieszkańców Krakowa, a z drugiej rygorystyczne zapisy dla osób spoza stolicy małopolski - łamią zasadę równości obywateli wobec prawa. Zdaniem wojewody Kraków to ważne miasto - są tu szkoły, szpitale, urzędy i powinno być otwarte dla wszystkich.
NSA może albo odrzucić kasację lub przekazać sprawę uchwały o SCT do ponownego rozpatrzenia. Kasacja wojewody liczy 50 stron.
Jak miała wyglądać SCT po wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego?
Złożenie skargi przez wojewodę oznacza skierowanie sprawy do Naczelnego Sądu Administracyjnego. Wyrok, który zapadł w połowie stycznia, będzie dalej nieprawomocny i Strefa będzie obowiązywać na takich samych zasadach jak dotychczas. Na termin rozprawy w NSA czeka się z kolei... dwa lata.
Co by oznaczało wykonanie pierwszego wyroku przez Kraków? Zwolnienie z opłat za wjazd do strefy osób niezameldowanych, ale płacących w mieście podatki oraz pacjentów dojeżdżających do wszystkich krakowskich placówek medycznych.
Korekta prezydenta Krakowa pod wpływem... referendum
Druga część zmian to decyzje prezydenta. Pojawi się bezpłatna możliwość dojazdu do wszystkich parkingów typu Park&Ride oraz do placów targowych między innymi na Rybitwach czy przy ulicy Balickiej.
Z opłat będą zwolnieni również mieszkańcy Małopolski w najtrudniejszej sytuacji materialnej oraz krakowscy przedsiębiorcy i organizacje pożytku publicznego.
I jeszcze kwestia finansowa - obecne kwoty za wjazd do SCT starym samochodem nie wzrosną i zostaną utrzymane na tym samym poziomie aż do końca 2028 roku.
- Przy wdrożeniu pierwszej wersji SCT popełniliśmy błędy, które nie powinny się nam były przydarzyć. Oczywiście działaliśmy pod presją czasu i mieliśmy z tyłu głowy fakt, że wdrożenie tych rozwiązań może znacznie poprawić jakość powietrza w Krakowie. Zlekceważyliśmy jednak niektóre sugestie i wątpliwości mieszkańców i dziś naprawiamy ten błąd - mówił prezydent Krakowa.
Korekty w Strefie Czystego Transportu mogą wejść w życie najwcześniej latem.
Strefa Czystego Transportu w Krakowie
Strefa Czystego Transportu obowiązuje w Krakowie od 1 stycznia 2026 roku i obejmuje większość obszaru miasta. Wprowadzenie regulacji wzbudziło duże kontrowersje wśród mieszkańców oraz samorządów z regionu.
Zgodnie z przyjętymi zasadami bezpłatnie do strefy mogą wjechać samochody spełniające określone normy emisji spalin. W przypadku aut benzynowych i LPG jest to co najmniej norma Euro 4 lub pojazdy wyprodukowane od 2005 roku, natomiast dla diesli – co najmniej Euro 6 albo produkcja od 2014 roku dla aut osobowych i od 2012 roku dla ciężarowych.
Kierowcy pojazdów niespełniających tych wymogów muszą płacić za wjazd do strefy. Opłata wynosi obecnie 2,5 zł za godzinę, 5 zł za dzień lub 100 zł za miesiąc. W kolejnych latach stawki będą rosły, a od 2029 roku planowany jest całkowity zakaz wjazdu najstarszych samochodów.
Zmiany w strefie zapowiedział Miszalski wkrótce po odwołaniu Łukasza Franka ze stanowiska dyrektora Zarządu Transportu Publicznego. Były szef ZTP był jednym z głównych twórców założeń Strefy Czystego Transportu i przez wielu mieszkańców był wskazywany jako osoba odpowiedzialna za jej kształt.
Do zapowiedzi prezydenta odniosły się także gminy zrzeszone w Stowarzyszeniu Metropolia Krakowska. Samorządowcy zaapelowali o wprowadzenie racjonalnych zmian w funkcjonowaniu strefy i zadeklarowali gotowość do dialogu.
Ich zdaniem nowe rozwiązania powinny łączyć poprawę jakości powietrza z akceptowalnymi zasadami dla mieszkańców całego obszaru metropolitalnego. Wójt gminy Zielonki Mirosław Golanko podkreślał, że Kraków i okoliczne gminy tworzą system naczyń połączonych, a tysiące osób codziennie dojeżdża do miasta do pracy, szkół i instytucji.
Wprowadzenie strefy czystego transportu jest jednym z najbardziej kontrowersyjnych tematów ostatnich miesięcy w Krakowie. Krytykowali ją zarówno mieszkańcy regionu, jak i samorządy z ościennych gmin. To także jeden z powodów inicjatywy referendum w sprawie odwołania prezydenta miasta.
Władze Krakowa podkreślają jednak, że wprowadzenie SCT ma przede wszystkim poprawić jakość powietrza i zdrowie mieszkańców. Zwracają też uwagę, że zgodnie z ustawą o elektromobilności miasta powyżej 100 tysięcy mieszkańców, w których przekroczone są normy dwutlenku azotu, są zobowiązane do wprowadzenia takich stref.