Urzędnicy są jednak nieubłagani i zastrzegają, że ozdoba nie zostanie na stałe. "Napis będzie zdemontowany. On był tymczasowy. Nie ma planów co będzie dalej z tymi literami. One zostaną zdemontowane, tak jak cała reszta oznakowania" - mówi Michał Pyclik z ZIKIT-u.
ZIKIT nie wyklucza, że w Krakowie pojawią się podobne napisy, promujące kolejne wydarzenia odbywające się w mieście. Litery promujące Światowe Dni Młodzieży kosztowały około 20 tysięcy złotych.
(Teresa Gut/ko)