Kampania wyborcza do krakowskich rad dzielnic ruszy na dobre w przyszłym tygodniu - zapowiada Łukasz Cieślik, radny dzielnicy Czyżyny.
Tymczasem w Krakowie spora część mieszkańców nie ma nawet pojęcia, kto kandyduje w ich dzielnicy.
-Myślę, że w przyszłym tygodniu mieszkańcy Krakowa mogą się spodziewać tego, że do ich mieszkań zapukają kandydaci. Bezpośrednia rozmowa z mieszkańcami jest najbardziej skuteczna i zwiększa frekwencję - mówi Cieślik.
Cztery lata temu frekwencja w wyborach do rad dzielnic wyniosła 35 procent. Jednak wtedy głosowanie odbywało się w tym samym terminie, co wybory samorządowe
Teresa Gut/łk