Organizatorzy spodziewają się kilkudziesięciu tysięcy odwiedzających. To jedne z największych targów książki w Polsce. O tym jak ważna to impreza w Krakowie - Mieście Literatury UNESCO mogą świadczyć słowa Roberta Piaskowskiego - Pełnomocnika Prezydenta Miasta Krakowa do spraw Kultury: "Krakowa nie ma bez Targów Książki".
25. edycja targów to czas podsumowań. Pierwsze odbyły się w 1997 roku i wzięło w nich udział zaledwie 120 wystawców. Tymczasem we wszystkich dwudziestu czterech minionych edycjach wzięło udział ponad 700 tysięcy zwiedzających i ponad 10 tysięcy wystawców.
"Gdyby wszystkie stoiska wydawców uczestniczących w Targach Książki od ich pierwszej edycji postawić obok siebie, bez korytarzy, bez przejść, to nie zmieściłyby się w całej dzielnicy Nowa Huta albo dwa i pół raza by zabudowały całe Myślenice, a nasze krakowskie Stare Miasto jedenaście razy. Są to ogromne przestrzenie" - mówi Grażyna Grabowska - prezes targów.
Tegoroczne targi nawiązują do trwającego roku romantyzmu. Ich hasłem są słowa autorstwa Juliusza Słowackiego - Trzeba nam nowych skrzydeł, nowych dróg potrzeba" - tym samym na uczestników czeka wiele nowości i to nie tylko wydawniczych - w tym dwudniowy festiwal fantastyki, a także festiwal "Sobota z non-fiction"
"Zebraliśmy wszystko, co najlepsze mają wystawcy do zaproponowania w tym roku, jeżeli chodzi o literaturę faktu. Spróbujemy odpowiedzieć na takie pytania, jak "które miasto na Ukrainie jest najbardziej ukraińskie?", "kim był polski Fritzl?", "czy Mikołaj Kopernik był polskim szpiegiem?" i "jak często nasi dziadkowie uprawiają seks?" - mówi Szymon Pasaj ze stowarzyszenia RE-PREZENTACJE.
Najważniejsze wydarzenia targów będą transmitowane w internecie. Nowoczesne technologie pozwolą także połączyć się z tymi autorami, którzy na targi dojechać nie mogą - pomoże w tym wizualna ręka, dzięki której autor może podpisać książkę na odległość - mówi Małgorzata Downar, komisarz targów.
A wszystkich atrakcji nie sposób wymienić... jak choćby symulacja procesu sądowego Balladyny, spotkanie z ratownikami górskimi, czy możliwość zobaczenia marsjańskiego łazika studentów Akademii Górniczo Hutniczej.