Komisję powołano w lutym tego roku, ale ta przez pierwsze trzy miesiące nie pracowała z powodu przeciągającego się wyboru przewodniczącego. Od chwili rozpoczęcia działalności, zdążyła się zebrać zaledwie kilka razy i przedłużenie jej prac wydawało się formalnością. Tak jednak się nie stało. Jak zapewnia radny Platformy Obywatelskiej Andrzej Hawranek - przewodniczący komisji zapewnił, że raport zostanie przygotowany na czas. "Doszliśmy do wniosku, że skoro zebrano materiały pozwalające sporządzić raport, to nie ma sensu wydłużać prac" - mówi radny Hawranek i dodaje, że na tę decyzję wpływ miała także likwidacja ZIKiT-u i fakt, że sprawę bada także prokuratura.
"Uchwała, którą przyjęliśmy na komisji mówi o tym, że powinniśmy sprawozdanie przedstawić do 30 czerwca, to jest nierealny termin" - podkreślał też dwa miesiące temu radny PO, Wojciech Wojtowicz, gdy rozpoczął przewodniczenie pracom komisji. Teraz przewodniczący Wojtowicz zapewnia, że raport... jest już przygotowywany.
Działaniami rady oburzeni są członkowie komitetu "Nic o nas bez nas", czyli inicjatorzy powstania komisji. "Nie ma szans, aby ten raport powstał za dwa dni" - mówi Marek Gilarski z komitetu Nic o Nas bez Nas. "Raport może sporządzić komisja na swoim posiedzeniu, a to może zostać zwołane z 7-dniowym wyprzedzeniem. Komisja nie zbierze się przed wakacjami, a więc ten raport nie powstanie. To działanie kogoś, czegoś, co ma się nazywać koalicją obywatelską, a wg nas jest koalicją strachu. Strachu przez prawdą i konsekwencjami" - komentuje w rozmowie z Radiem Kraków Marek Gilarski.
ZOBACZ TAKŻE: Spięcie radnych na antenie RK. Poszło o "korupcję polityczną i kupczenie"
Do sprawy odnieśli się radni zebrani w programie O Tym Się Mówi Radia Kraków. "Wakacje są za chwilę. Komisja nie ma przewidzianych porządków posiedzeń, będziemy więc pewnie dążyć do terminu, który był w uchwale odrzuconej, czyli do połowy października i jest to termin bezpieczny do zrealizowania. Oczywiście, jak będzie wcześniej raport, to możemy go pokazać i we wrześniu. To powinno być wykonane, kiedy będzie to możliwe. Jeżeli koalicji będzie zależało na tym, by jak najszybciej to zrobić, to będziemy się starali, by jak najszybciej ten raport stworzyć" - mówił w studiu Radia Kraków radny Włodzimierz Pietrus (PiS). "Decyzja podjęta przez radnych PO i Prezydenckiego Krakowa blisko północy miała związek z dealem politycznym. Nazwałbym to nawet korupcją polityczną - komentował ostro radny Pietrus. "Akurat połowa października to nieszczęśliwy termin. Jednoznacznie będzie łączył się z wyborami, to będzie szkodliwe dla sprawy, a tak naprawdę chodzi o konkretne sprawy, a nie jakąś wielką politykę" - odpowiadał radny Jakub Kosek z Platformy Obywatelskiej.
Przypomnijmy, w czasie sesji między prezydenckim klubem Przyjazny Kraków a Platformą Obywatelską toczyły się negocjacje w sprawie wspólnych list wyborczych. Jak dodają radni PiS-u, Platforma Obywatelska zagłosowała w taki sposób w wyniku nacisków prezydenta Jacka Majchrowskiego.
Na następnej sesji, 4 lipca, klub Prawa i Sprawiedliwości zgłosi projekt uchwały, w której będą chcieli ponownie dopuścić oddanie przez komisję raportu w połowie października.
Sprawą legalności zmian w Strefie Płatnego Parkowania zajmuje się także prokuratura.
(Tomasz Bździkot, Mariusz Bartkowicz/ew)