Sprawa wyszła na jaw, kiedy przed godziną 6:00 rano kierowcy zgłosili policji, że na trasie Proszowice - Kraków, szczególnie na słynnych "ósemkowych" rondach, jest ślisko. Policja bezskutecznie próbowała o tym powiadomić dyspozytora akcji "zima" ZDW w Krakowie. Dopiero po kilkudziesięciu minutach mundurowym udało się dodzwonić do wykonawcy, który w tym roku odśnieżał trasy wojewódzkie w okolicach Krakowa. Zdaniem policji mężczyznę telefon obudził. Przekonywał on, że akcja odśnieżania się już zakończyła. Dodał, że może wyjechać "w trasę", ale potrzebuje na to kilkudziesięciu minut.
Zadzwoniliśmy do Roberta Nocenia, dzisiejszego dyżurnego akcji "zima" w ZDW. "Policja doskonale wie, że nasz dyżur zaczyna się o godzinie 6:00, o ile nie ma wyjątkowo trudnych warunków. To oblodzenie nie było wielkie, nie stwarzało zagrożenia. Ja otrzymałem telefon o 6:10, a solarki wyjechały na trasę już o 6:30. Teraz trasa jest czarna i mokra" - tłumaczy Nocoń.
Noceń dodaje, że akcja "zima" trwa do 15 kwietnia. "Działamy cały czas. Tej nocy po małopolskich drogach wojewódzkich kursowało ponad 50 solarek. Podczas świąt w pogotowiu stać będzie ponad 100 jednostek. Kierowcy mogą czuć się bezpiecznie".
(Karol Surówka/ko)
Obserwuj autora na Twitterze: