"Jeśli jeden rodzic nie udzieli takiej zgody, wystarczy by jedno dziecko zaraziło kolejne dzieci i przez to walka z tym problemem jest walką z wiatrakami" - komentuje Łukasz Wantuch w rozmowie z Radiem Kraków i dodaje, że to rodzice zgłosili mu ten problem i poprosili o interwencję.
Ani sanepid ani Kuratorium Oświaty nie kontrolują szkół i przedszkoli w tym zakresie. "Od 2009 roku wszawica nie jest chorobą zakaźną, więc inspekcja sanitarna nie zbiera danych i nie może monitorować zgłoszeń dotyczących wszawicy w szkołach"- mówi Elżbeta Kuras z Wojewódzkiej Stacji Sanitarno - Epidemiologicznej w Krakowie. Sanepid informuje natomiast placówki, jak sobie z tym problemem radzić.
Elżbeta Kuras podkreśla, by nie łączyć wszawicy z niskim statusem społecznym i brakiem higieny. "To może zdarzyć się każdemu. Trzeba nauczyć dzieci, by nie pożyczały szczotek, grzebieni czy opasek od kolegów i koleżanek, ważne jest też obserwowanie skóry głowy dziecka i reagowanie jak tylko zauważymy problem. W aptekach są dostępne odpowiednie preparaty".
Problem powraca każdego roku po wakacjach i po feriach zimowych. W szkołach i przedszkolach dyrektorzy organizują przeglądy głów dzieci, jednak wcześniej oczekują od rodziców pozwoleń na piśmie. W stanowisku ministra zdrowia z grudnia 2013 roku czytamy: „Należy przyjąć, że zgoda rodziców na objęcie dziecka opieką (w tym również opieką zdrowotną przez pielęgniarkę lub higienistkę szkolną w szkole lub placówce) jest równoznaczna z wyrażeniem zgody na dokonanie w przypadku uzasadnionym przeglądu czystości skóry głowy dziecka. Nie ma zatem konieczności uzyskiwania od rodziców lub opiekunów każdorazowo pisemnej zgody na przeprowadzenie kontroli czystości głowy u dziecka.”
Elżbieta Kuras z sanepidu przyznaje, że sprawa jest problematyczna. Szkoły w tej sposób zabezpieczają się przed zarzutami ze strony rodziców, że podejmują interwencje nielegalnie. Radny Dzielnicy III Łukasz Wantuch wysłał w poniedziałek list do Katarzyny Cięciak, zastępcy prezydenta Krakowa ds Edukacji i Sportu. Oczekuje stanowiska Wydziału Edukacji w tej sprawie. -”Dostałem maila z informacją, że pani prezydenta zajmie się tą sprawą. Myślę, że w ciągu dwóch, trzech tygodni dostanę odpowiedź”- powiedział Łukasz Wantuch.
Aleksanda Ratusznik