Jak poinformował PAP rzecznik prasowy Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Krakowie s. Andrzej Irla, sąd 7 lipca oddalił skargę w całości, a motywy tego orzeczenia zostaną wskazane w pisemnym uzasadnieniu wyroku, które zostanie sporządzone, jeśli zawnioskuje o to któraś ze stron.
"Skierujemy tę sprawę do Naczelnego Sądu Administracyjnego" - powiedział w środę PAP przewodniczący Rady Miasta Krakowa Dominik Jaśkowiec.
Według Instytutu Ordo Iuris, pomimo pozornie neutralnej nazwy uchwała Rady Miasta Krakowa była "bezprawnym zamachem na wolność słowa" i "istotnie ograniczała możliwość działania w obronie życia lub zdrowia dzieci jeszcze nienarodzonych przy użyciu fotografii". "Wyrok krakowskiego sądu jednoznacznie potwierdza prawo organizacji pro life do ukazywania światu brutalnej prawdy o aborcji. Rada miasta nie może ograniczać tego prawa bezprawną uchwałą" – podkreślił w stanowisku przekazanym PAP Nikodem Bernaciak, analityk Centrum Analiz Prawnych Instytutu Ordo Iuris.
Orzeczenie WSA w Krakowie zapadło w przeddzień uchwalenia przez Radę Miasta Stołecznego Warszawy podobnej uchwały zakazującej poruszania się po stolicy pojazdami oklejonymi zdjęciami, napisami, plakatami, banerami lub transparentami przedstawiającymi zwłoki, szczątki ludzkie i części płodu ludzkiego oraz zawierającymi treści mające na celu ukazanie osoby, grupy osób, instytucji, osoby prawnej lub jednostki organizacyjnej w sposób "nieprawdziwy, a zarazem obraźliwy, ośmieszający lub poniżający w oczach opinii publicznej".
Zdaniem działaczy Ordo Iuris, "krakowski wyrok powinien stać się istotnym punktem odniesienia" dla wojewody mazowieckiego, który ma 30 dni na stwierdzenie nieważności warszawskiej uchwały.
Krakowscy radni podjęli uchwałę dotyczącą zakazu eksponowania drastycznych treści w przestrzeni publicznej Krakowa 18 listopada. Zapisali w niej, że zakazane będzie prezentowanie wizerunków zwłok lub ich fragmentów m.in. na plakatach, billboardach, tablicach reklamowych, pojazdach i przyczepach. Projekt uchwały powstał oddolnie w ramach inicjatywy uchwałodawczej mieszkańców, którzy zebrali pod projektem 532 podpisy.
Choć w dyskusji radni mówili, że istnieje poważne ryzyko, iż z powodów prawnych uchwałę tę uchyli wojewoda lub Wojewódzki Sąd Administracyjny, ostatecznie za jej przyjęciem opowiedziało się 25 osób, przeciw było 15. Klub radnych PiS złożył wotum separatum.
18 grudnia wojewoda małopolski Łukasz Kmita z powodu wad formalnych unieważnił w całości tę uchwałę. W ocenie służb prawnych wojewody jej zapisy w istotnym stopniu naruszają porządek prawny obowiązujący w Polsce. W styczniu za wystąpieniem do sądu opowiedziało się 24 radnych, przeciw było 14.
Przewodniczący Rady Miasta Krakowa Dominik Jaśkowiec mówił wówczas, że zdaniem prawników uchwała ta mogła być uchylona przez wojewodę tylko w części – w zakresie dotyczącym karania, tych którzy łamaliby zakaz eksponowania drastycznych treści, ale nie w całości i nie w odniesieniu do meritum czyli zakazu prezentowania takich treści w Krakowie.
Jaśkowiec podkreślił, że nie chodzi o kwestie ideologiczne i że zakaz eksponowania treści drastycznych nie powinien odnosić jedynie do plakatów i billboardów prezentowanych przez przeciwników aborcji. "Treści drastyczne, które powodują negatywne emocje, zwłaszcza wśród dzieci nie powinny być eksponowane w przestrzeni publicznej, niezależnie od zabarwienia ideologicznego tych treści, co chce jasno podkreślić" – powiedział Jaśkowiec. "Czy osoby o poglądach lewicowych będą eksponować np. treści związane z postulowanym przez nich zakazem jedzenia mięsa czy będą to inne akcje kreowane przez prawą stronę, taka debata nie powinna toczyć się w taki sposób. Powinna być ucywilizowana" – dodał radny.
Występując w imieniu klubu PiS radny Michał Drewnicki zwrócił uwagę, że Rada Miasta Krakowa jeszcze przed podjęciem uchwały ws. zakazu eksponowania treści drastycznych dysponowała negatywnymi opiniami prawników magistratu oraz prezydenta Krakowa, a mimo to uchwałę przyjęła.
"Uważamy, że Rada Miasta Krakowa powinna działać w granicach prawa i zgodnie z prawem, a w przypadku wielkich wątpliwości czy też wykazania niezgodności z prawem kwestie takie powinny być rozstrzygane i nie podejmowane, tak by później Rada Miasta Krakowa nie ośmieszała się" – powiedział Drewnicki. Dodał, że złożenie skargi na decyzję wojewody do WSA "to niepotrzebne narażanie budżetu miasta i zajmowanie czasu magistrackich prawników".
Na tej samej styczniowej sesji krakowscy radni przyjęli rezolucję, w której zaapelowali do parlamentarzystów o wprowadzenie w Kodeksie wykroczeń zakazu prezentacji treści drastycznych, w tym zdjęć zwłok ludzkich, w przestrzeni publicznej. Wskazali, że z problemem tym boryka się nie tylko Kraków, ale też inne polskie miasta.