Z tym wyrokiem nie zgadza się radca prawny Agnieszka Grabowska-Toś - pełnomocnik właścicielki firmy: - W mojej ocenie prowadzi to do zupełnie absurdalnych wniosków, bo to regulacji, która dotyczy Parku Kulturowego, można wprowadzić jakikolwiek zapis i ten zapis będzie mógł być kwestionowany tylko i wyłącznie przez właściciela, mimo że będzie dotyczył przeciętnego Kowalskiego .
Wyrok prawdopodobnie nie zakończy wojny o meleksy na krakowskim Rynku. Właścicielce pozostanie jeszcze skarga do Naczelnego Sądu Administracyjnego.
Marcin Friedrich/jgk