Jak informuje Magdalena Gala z Wód Polskich, przeciwko właścicielowi toczą się obecnie dwa postępowania administracyjne. Dotyczą one nienależytego utrzymania stawów oraz obowiązku ich odtworzenia.
– Właściciel, korzystając z różnych rozwiązań prawnych, doprowadza do tego, że decyzje nie mogą zostać wydane. Otrzymujemy kolejne odwołania i sprawa wciąż trwa. Nie składamy jednak broni – mówi Magdalena Gala.
Wody Polskie nałożyły na mężczyznę karę w wysokości 250 tysięcy złotych. Od tej decyzji właściciel również się odwołał. Dodatkowo prokuratura postawiła mu zarzut prowadzenia działalności gospodarczej zagrażającej środowisku na terenach chronionych lub w ich otulinie. Termin rozprawy nie został jeszcze wyznaczony.